• rodzinka
  • Idzie sobie Grześ...
  • Repertuar
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • SH
  • Załatw sprawę w Urzędzie
wtorek, 17 lipiec 2018 15:23

Chodnikowe przeszkody

Dokładniejsza segregacja śmieci to więcej kolorowych pojemników na poszczególne frakcje odpadów. Co jednak, jeśli brakuje dla nich miejsca? - Przy ul. Leśmiana zostały ustawione na chodniku i utrudniają przejście - żalą się mieszkańcy. Przedstawiciele ratusza zapewniają, że przyjrzą się sprawie i znajdą rozwiązanie.

Świdnicki system segregacji śmieci jest jednym z dokładniejszych w regionie. Mieszkańcy dzielą odpady na wiele frakcji, co jest z korzyścią dla środowiska, ale jak się okazuje, generuje również problemy.

- Przy ul. Leśmiana, w sąsiedztwie budynku przychodni, jest niewielki chodnik prowadzący do parkingu. Tuż przy nim znajduje się miejsce na pojemniki na śmieci. Od wielu tygodni część z nich zastawia fragment chodnika, utrudniając poruszanie się pieszym - zwracają uwagę okoliczni mieszkańcy.

- Zdrowy człowiek, który nie ma problemów z chodzeniem, da radę przecisnąć się między kontenerami. Gorzej, jeśli jest to osoba niepełnosprawna czy matka z wózkiem - mówi pani Joanna, mieszkanka pobliskiego bloku i dodaje, że interweniowała już w tej sprawie w Urzędzie Miasta, ale prośby o przestawienie pojemników jak dotąd nie odniosły skutku.

Pracownicy ratusza tłumaczą, że problem wydaje się być błahy, ale wcale taki nie jest.

- Mamy tu do czynienia z mocno zabudowanym osiedlem, w którym po prostu brakuje miejsca na ustawienie pojemników - mówi Przemysław Kozień z wydziału mienia komunalnego w Urzędzie Miasta.

Nie znaczy to jednak, że udrożnienie chodnika nie jest możliwe. - Przyjrzymy się dokładnie temu problemowi i postaramy się jak najszybciej znaleźć rozwiązanie - dodaje P. Kozień.

Do sprawy wrócimy.

poniedziałek, 16 lipiec 2018 10:07

Na Kilińskiego będzie lustro?

Ulicę Wyspiańskiego szczelnie zastawiają samochody. Utrudnia to wyjazd osobom porusza­jącym się ul. Kilińskiego. Zdaniem jednego z radnych, problem rozwiązałoby lustro.

Ul. Kilińskiego jest jednokierunko­wa. Wyjeżdżając nią w ul. Wyspiań­skiego można skręcić tylko w lewo. Problem jednak w tym, że nie za­wsze można to zrobić bezpiecznie.

- Wzdłuż ulic Wyspiańskiego są miejsca parkingowe, które w zasa­dzie bez względu na porę dnia są szczelnie zastawione. Zresztą kie­rowcy często zostawiają auta rów­nież poza parkingami, choćby tuż przy skrzyżowaniu z ul. Kilińskiego – mówi pan Łukasz z ul. Wyspiań­skiego. - Wielokrotnie widziałem ­groźne sytuacje w tym miejscu, kiedy kierowcy wyjeżdżający z ul. Kilińskiego bez dobrej widoczności, niemal wbijali się w samochody ja­dące ul. Wyszyńskiego.

Na problemy z wyjazdem narzekają nie tylko mieszkańcy, ale również rodzice dzieci ze znajdującego się przy ul. Środkowej, Przedszkola nr 6.

- Sama o mało nie spowodowałam kiedyś wypadku w tym miejscu. Zo­stawiłam rano dziecko w przedszko­lu i chciałam wyjechać ul. Kilińskie­go do Wyspiańskiego. Po prawej stronie skrzyżowania stał samochód dostawczy, który zupełnie zasłaniał widok. Na szczęście, udało mi się w odpowiednim momencie zahamo­wać - opowiada pani Marta.

Przedstawiciele ratusza tłumaczą z kolei, że problemem nie są wyzna­czone miejsca parkingowe, ale ci kierowcy, którzy pozostawiają auta w miejscach niedozwolonych. Na problemy przy ul. Kilińskiego zwra­cał uwagę również radny miejski Radosław Brzózka.

- Nawet, jeśli samochody stanęłyby prawidłowo, to skrzyżowanie jest tak usytuowane, że kierowca nie ma szansy się zorientować, czy z prawej strony nie nadjeżdża inny pojazd - mówił radny.

Jego zdaniem jest jednak sposób, żeby problem rozwiązać.

- Warto byłoby rozważyć, czy nie umieścić w tym miejscu lustra - dodawał R. Brzózka.

Do sprawy wrócimy.

poniedziałek, 16 lipiec 2018 12:28

Burza mózgów warta milion

W jaki sposób uszczelnić system odbioru śmieci, żeby ratusz nie musiał do niego dokładać? Nad rozwiązaniem świdnickiego problemu będą się głowić najlepsi specjaliści w kraju, w ramach rządowego projektu GovTech Polska.

Innowacyjnych i rewolucyjnych rozwiązań potrzebują nie tylko branże techniczne czy informatyczne. Okazuje się, że z poważnymi problemami boryka się także administracja publiczna. Kiedy zawodzą tradycyjne rozwiązania, trzeba poszukać nowych. Między innymi, temu ma służyć rządowy projekt. Włączyło się do niego aż siedem ministerstw. W komitecie sterującym projektu znalazł się również świdniczanin, Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju.

Na początek GovTech szuka rozwiązań dla sześciu wyzwań. Trzy z nich są ogólne i dotyczą zdrowia, finansów i bezpieczeństwa. Pozostałe to konkretne problemy, z którymi zgłosiły się samorządy. Jeden przedstawiło miasto Świdnik. Chodzi o rozwiązanie kwestii rosnącej ilości śmieci.

„Co roku ze Świdnika wywozi się ich coraz więcej - w 2015 było to 11 tys. t, w 2016 11,4 tys. t, a w 2017 11,7 tys. t. Co jednak zaskakujące, liczba zadeklarowanych mieszkańców miasta zgłoszonych jako generujących śmieci, tylko nieznacznie wzrosła. Sytuacja ta przekłada się wprost na kondycję ekonomiczną miasta - wywóz śmieci kosztował w zeszłym roku 5 mln zł, a przychód z tytułu opłat wyniósł 4 mln zł. Oznacza to około milion złotych, jaki miasto musiało dołożyć, by śmieci nie musiały leżeć na ulicach” - można przeczytać w opisie problemu.

Przedstawiciele świdnickiego ratusza mają więc nadzieję, że specjalistom uda się znaleźć sposób na uszczelnienie systemu. Ci, którzy podejmą się zadania będą mieć do dyspozycji anonimowe dane dotyczące aktywności mieszkańców w różnych dziedzinach życia.

- W pierwszym etapie konkursu do wygrania jest 20 tys. zł, ale dla nas stawka jest dużo wyższa - mówi Ewa Jankowska, sekretarz miasta. - Chodzi o milion złotych rocznie, który zamiast dokładać do systemu śmieciowego, będzie można wykorzystać choćby na budowę dróg czy placów zabaw. Pierwsze pomysły na rozwiązanie świdnickiego problemu będzie można poznać już w listopadzie. Te najlepsze będą rozwijane i wprowadzane w życie. Jeśli się sprawdzą, skorzystają z nich również inne samorządy, które borykają się z podobnymi problemami.

piątek, 13 lipiec 2018 12:25

Plac się zmienia

Ogrodzone drzewa, zabezpieczone pomniki, piach, pracujące maszyny i ludzie. Tak w tej chwili wygląda przebudowywany pl. Konstytucji 3 maja. Jego odmienioną odsłonę poznamy za kilka miesięcy. Jak tłumaczą przedstawiciele ratusza, prace idą sprawnie, a wykonawca nie zgłasza żadnych opóźnień.

Już od trzech miesięcy pl. Konstytucji 3 maja jest niedostępny dla świdniczan. Za ogrodzeniem dokonuje się właśnie jego metamorfoza. W sumie, prace przy kompleksowej przebudowie centralnego miejsca w Świdniku, mają potrwać 8 miesięcy. Zakończą się w listopadzie, choć już teraz widać jak głęboką zmianę przejdzie plac.

W tej chwili na całym jego terenie usunięto nawierzchnię. Jeszcze przed rozpoczęciem prac, wykonawca dokładnie zabezpieczył drzewa i pomniki mieszczące się na placu. Inwestycja, warta blisko 9 mln zł, miała objąć również przebudowę wszystkich sieci mieszczących się pod płytą.

- Trwa budowa kanalizacji deszczowej, obsadzanie studzienek i przygotowywanie podbudowy pod nową nawierzchnię - wymienia Maciej Olechnowicz z wydziału inwestycji i zamówień publicznych Urzędu Miasta.

Na swoim miejscu nadal stoi wieża zegarowa, ale i ona niedługo zniknie. Pojawi się z powrotem, tuż przed zakończeniem inwestycji. Będzie wtedy wyglądać zupełnie inaczej. Przejdzie renowację, otrzyma nowe okładziny i analogową tarczę. Zostanie ustawiona na niewielkiej wyspie otoczonej wodą.

Po przebudowie na terenie placu nie będzie żadnych barier architektonicznych, w tym schodów i murków. Ustawione zostaną zestawy mebli do gry w szachy i warcaby. Pojawią się również stojaki rowerowe i stacja naprawy jednośladów. Na terenie placu będzie fontanna, która została zaplanowana w środkowej jego części. Zostanie wyposażona w elementy do zabaw dla najmłodszych. Zmienione zostaną ławki, zamontowane drewniane podesty i zdroje uliczne. Ciekawymi elementami mają być również iluminacje poszczególnych elementów, w tym fontann. Montaż elementów małej architektury zostanie przeprowadzony w końcowej części zadania. Ozdobne elementy pojawią się więc na pl. Konstytucji najprawdopodobniej w październiku.

Przedstawiciele ratusza od początku zapowiadali, że chcieliby na odnowionym placu świętować 100 rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Na razie wszystko wskazuje na to, że uroczystości 11 listopada, odbędą się już w centrum miasta.

- Przebudowa idzie sprawnie, wykonawca nie zgłasza nam żadnych opóźnień. Zakładamy więc, że prace uda się zakończyć w terminie - dodaje M. Olechnowicz.

sobota, 14 lipiec 2018 15:11

Droga już jest, blok się buduje

Koniec zawirowań przy ulicy Akacjowej. Droga dojazdowa do budowy nowego bloku została już wyznaczona. Nie będzie przebiegać w bliskim sąsiedztwie budynków mieszkalnych.

W połowie czerwca okazało się, że droga dojazdowa do nowego bloku przy ul. Akacjowej będzie prowadzić tuż obok bloków przy ul. Klonowej 12, 14 i Akacjowej 17. Gdy tylko mieszkańcy zauważyli, że rozpoczęło się wyznaczanie jej przebiegu, ruszyli do Urzędu Miasta. - Droga ma przebiegać tuż przy naszych balkonach! Będziemy przez wiele miesięcy zmuszeni do życia w hałasie i kurzu. Nie zgadzamy się na to! Chcemy spokoju, a nie ryku wielotonowych ciężarówek tuż za oknami - mówili.

Okazało się, że na końcu ul. Akacjowej powstaje 6-piętrowy blok. Inwestor nie dostał zgody na przewóz materiałów przez spółdzielczą ulicę. Musiał więc znaleźć alternatywny dojazd do terenu budowy.

Przedstawiciele ratusza tłumaczyli z kolei, że nie zgodzą się na usytuowanie tymczasowej ulicy w bezpośredniej bliskości bloków. Tym bardziej, że mieszkańcy ul. Klonowej 12, 14 i Akacjowej 1 obawiali się, że samochody zapakowane materiałami budowlanymi, korzystając z wąskiego przejazdu, mogą nawet uszkodzić ich balkony.

- Budowa tymczasowego dojazdu została natychmiast wstrzymana i od razu rozpoczęliśmy poszukiwanie takiej alternatywy, która nie będzie obciążeniem dla mieszkańców - tłumaczył Karol Łukasik z Urzędu Miasta.

Pomysłów było kilka. Jeden z nich zakładał, że tymczasowa droga będzie zaczynała się od ul. Kusocińskiego i dalej zostanie poprowadzona przez tereny zielone między osiedlami. Zgodnie z drugą koncepcją, dojazd miał przebiegać przez pas zieleni między parafią, a osiedlem Lokum TBS. Częściowo, tymczasowa droga z płyt, miała również przebiegać przez działki należące do parafii św. Kingi. Przedstawiciele ratusza tłumaczyli, że takie rozwiązanie byłoby najkorzystniejsze. Zanim jednak zapadło rozstrzygnięcie, w sprawie musiała wypowiedzieć się rada parafialna działająca przy kościele św. Kingi. Jej decyzja była pozytywna. Tymczasowa droga została już wyznaczona.

środa, 11 lipiec 2018 13:37

Straż Miejska z dotacją

Ponad 100 tys. zł pójdzie na zakup dodatkowych kamer, defibrylatorów, szkolenia i nowy autochodzik. Świdniccy strażnicy właśnie otrzymali dofinansowanie z rządowego programu.

Trzy urządzenia ratujące życie trafią do miejskich instytucji. Jeden znajdzie się na wyposażeniu Miejskiego Centrum Usług Socjalnych, drugi zostanie zlokalizowany w ratuszu, a trzeci w siedzibie Straży Miejskiej. Nowoczesne defibrylatory mogą uratować życie, dodatkowo są łatwe w użytkowaniu.

- Oczywiście w każdej z instytucji zostały przewidziane szkolenia z obsługi tych urządzeń - mówi Janusz Wójtowicz, komendant Straży Miejskiej.

Na tym jednak nie koniec. Dzięki zdobytemu właśnie przez strażników miejskich, dofinansowaniu z rządowego programu „Widzę - reaguję”, na terenie Świdnika pojawi się także dodatkowy monitoring.

- Dzięki wsparciu z tego samego źródła, w minionym roku zostały zamontowane kamery, które rozpoznają tablice rejestracyjne samochodów. Urządzenia świetnie się sprawdziły, dlatego policja wnioskowała o zakup kolejnych - tłumaczy J. Wójtowicz.

Nowoczesny monitoring działa przy wszystkich drogach wjazdowych do miasta. Nowe urządzenia zostaną zamontowane również w centrum Świdnika. Pieniędzy z budżetu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wystarczy także na zakup drugiego autochodzika. Dzięki niemu najmłodsi świdniczanie uczą się zasad ruchu drogowego.

- Mamy już takie urządzenie i odwiedziliśmy z nim wszystkie szkoły i przedszkola. Muszę przyznać, że lekcje z jego wykorzystaniem zrobiły wśród maluchów prawdziwą furorę - śmieje się Janusz Wójtowicz. - Chcemy je oczywiście kontynuować, ale musimy wymienić autochodzik, bo poprzedni już nieco się zużył.

O rządowe dofinansowanie starały się gminy i instytucje publiczne z całej Polski. Ponad 20 wniosków wpłynęło również z Lubelszczyzny. Wśród szczęśliwców z pieniędzmi, i to już po raz drugi, znalazła się świdnicka Straż Miejska. Z budżetu ministerialnego trafi do niej 100 tys. zł, 16 tys. zł dołoży również Urząd Miasta.

poniedziałek, 09 lipiec 2018 10:12

Eksperyment na Gospodarczej

Dobra wiadomość dla mieszkańców trzech świdnickich ulic. W miejskim budżecie znalazło się ponad 1,3 mln zł na ich remont. Co prawda, urzędnicy tłumaczą, że nie będzie to jeszcze ich docelowa budowa, ale planowane prace mają rozwiązać najbardziej uciążliwe problemy.

Budowa ul. Gospodarczej, ale również innych dróg gruntowych na terenie Świdnika, nie raz już wracała na sesję rady miejskiej. Problemem zawsze były pieniądze. Podczas ostatniego posiedzenia, rajcy zajęli się zmianami w budżecie. Wynikało z nich, że na prace remontowe trzech ulic: Gospodarczej, Fiołkowej i Czereśniowej znalazło się ponad 1,3 mln zł. Od razu pojawiły się pytania o zakres planowanych zadań.

- Kwoty są symboliczne w stosunku do zakresu rzeczowego robót, które należałoby na tych ulicach wykonać - tłumaczył Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika. - Budowa samej ul. Gospodarczej, według kosztorysu została wyceniona na około 12 mln zł.

W budżecie na przeprowadzenie jej remontu zapisano 750 tys. zł. - Te pieniądze wystarczą na rozwiązanie tylko podstawowych problemów zgłaszanych przez mieszkańców, czyli nierównej nawierzchni i tumanów kurzu - dodawał M. Piotrowicz. Burmistrz Waldemar Jakson tłumaczył z kolei, że jest to rozwiązanie pośrednie, które umożliwi mieszkańcom bardziej komfortowe korzystanie z drogi, do czasu wybudowania jej w ostatecznym kształcie. Jest również rodzajem eksperymentu.

- Oczywiście ulic gruntowych jest u nas sporo, ale to wynika również z uwarunkowań, które różnią nas od większości miast na Lubelszczyźnie. Jako jedni z nielicznych mamy bardzo dużą dynamikę budownictwa mieszkaniowego. Jest ona prawie trzykrotnie wyższa niż w Kraśniku. Możemy się porównywać tylko z Lublinem. Oczywiście jest to powód do zadowolenia, ale w związku z tym, stale przybywa nam nowych ulic, które trzeba wybudować - wyjaśniał Waldemar Jakson.

Przedstawił również najbliższe plany dotyczące budowy strategicznych dróg w mieście.

- Najpierw musimy skończyć ul. Kusocińskiego, później NSZZ „Solidarność”. W naszej perspektywie jest także ul. Gospodarcza. Natomiast zanim zrobimy te dwie pierwsze, upłynie trochę czasu. Dlatego postanowiliśmy wypracować taki system, który stworzy mieszkańcom ul. Gospodarczej, przez kilka lat, dość komfortową sytuację - dodawał Waldemar Jakson.

Budowa w planowanym przez miasto systemie będzie polegać na wykonaniu nawierzchni po istniejącym śladzie drogi z wałowanego betonu.

- Chcemy w pierwszej kolejności w ten sposób zrobić drogi gruntowe, ale strategiczne, czyli zbierające ruch z innych ulic. Jest to metoda pośrednia, między bieżącym utrzymaniem ulic, a docelowym wykonaniem drogi z pełną infrastrukturą - tłumaczył M. Piotrowicz.

Podobne prace obejmą także ul. Fiołkową, odchodzącą od ul. Gospodarczej. Wyrównanie na niej nawierzchni ma kosztować 250 tys. zł. Z kolei w przypadku ul. Czereśniowej, za 340 tys. zł będzie wykonana nowa jezdnia, wymienione jej obrzeża i wyczyszczona kanalizacja. Przedstawiciele ratusza chcą jak najszybciej rozpocząć przygotowywanie dokumentacji i ogłosić przetarg. Według ich planów, remonty wszystkich trzech dróg miałby zostać przeprowadzone jeszcze w tym roku.

piątek, 06 lipiec 2018 14:11

Podniebne zmagania (foto)

Pierwsze skoki już za nimi. XIII Międzynarodowe Zawody Spadochronowe Świdnik 2018 zostały otwarte dziś rano. Rywalizację rozpoczęły pokazowe skoki zawodników i grupy Sky Magic. Chwilę później, uczestnicy turnieju przenieśli się na lotnisko trawiaste, gdzie do niedzieli będą rozgrywane konkursowe konkurencje.

Do naszego miasta przyjechało ponad 40 zawodników z całej Polski. Są wśród nich skoczkowie m.in. z Rzeszowa, Warszawy, Krakowa, Wrocławia czy Białegostoku. Latających gości przywitał burmistrz Waldemar Jakson:

- Zawody odbywają się w Świdniku już po raz kolejny, a to oznacza, że jest to wydarzenie ważne i ma wielu sympatyków. Życzę wszystkim uczestnikom szczęśliwych lądowań i oczywiście wygranej.

Część oficjalna odbyła na ternie zielonym przy ul. Modrzewiowej.

- Niezmiernie mi miło, bo jesteśmy w mieście, w którym się urodziłem i robiłem wszystko, żeby zawody właśnie w nim się odbyły - mówił Zbigniew Tatara z zarządu głównego Związku Polskich Spadochroniarzy. - Zawodnikom życzę sukcesów i żebyśmy w przyszłym roku również spotkali się w tym samym gronie.

Chwilę później rozpoczęła się seria skoków pokazowych. Spadochroniarzy wyniósł na odpowiednią wysokość wojskowy śmigłowiec Sokół z Tomaszowa Mazowieckiego. W powietrzu można było zobaczyć również flagi Świdnika, Polski i Związku Polskich Spadochroniarzy. Chwilę później zaprezentowała się spadochronowa grupa Sky Magic.

Dalsza część zawodów odbywa się na lotnisku trawiastym przy ul. Sportowej. Zawodnicy skaczą dziś do godziny 13.00 i od 15.00 do 20.00.

W sobotę konkurencje rozpoczną się nieco wcześniej, bo o godz. 9.00. Natomiast niedziela zostanie poświęcona dokończeniu zaległych rywalizacji i podsumowaniu zmagań. Uroczyste wręczenie nagród odbędzie się o godz. 12.00, na placu miejskim przy ul. Modrzewiowej.

Organizatorami wydarzenia są Urząd Miasta Świdnik, Miejski Ośrodek Kultury w Świdniku, Związek Polskich Spadochroniarzy Oddział w Lublinie. Honorowy patronat nad zawodami objął burmistrz Waldemar Jakson.

piątek, 06 lipiec 2018 10:40

Spółdzielnia w damskich rękach

Przez całą środę rada nadzorcza prowadziła rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami na prezesa i wiceprezesa Spółdzielni Mieszkaniowej. Jeszcze tego samego dnia wszystko stało się jasne. Szefową SM została Katarzyna Denis, jej zastępcą Grzegorz Matacz.

Świdnicka spółdzielnia miała tymczasowy zarząd od marca tego roku. Z końcem poprzedniego miesiąca z pracy odszedł wieloletni prezes Marek Słotwiński. Zwolniło się również stanowisko jego zastępcy, które dotąd zajmowała Wiesława Wypchło. Jak tłumaczyli przedstawiciele rady nadzorczej, decyzja o zmianie zarządu miała związek z kontrolą, którą przeprowadziła komisja rewizyjna.

Do sprawowania funkcji szefów SM zostali oddelegowani członkowie rady nadzorczej, Jan Pyszniak i Marian Gołębiowski. W tzw. międzyczasie został ogłoszony konkurs na oba stanowiska. Nie udało się go jednak rozstrzygnąć. W środę odbyły się rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami, którzy zgłosili się do drugiego konkursu. Tym razem udało się wybrać nowe szefostwo spółdzielni.

- Oba konkursy zostały rozstrzygnięte - mówi Konrad Sawicki, przewodniczący Rady Nadzorczej SM. Prezesem zarządu została Katarzyna Denis, jej zastępcą Grzegorz Matacz.

- Jeszcze do niedawna Spółdzielnia Mieszkaniowa działała jako swoisty zamknięty twór. Od pewnego czasu, wspólnie z całą radą nadzorczą, udało się nam ją otworzyć na otoczenie, w którym funkcjonuje. Mam własne pomysły na stworzenie nowego oblicza SM, jako firmy nowoczesnej, prężnie działającej na rynku i jeszcze lepiej odpowiadającej na potrzeby mieszkańców. Cieszę się, że moje spojrzenie zyskało uznanie w oczach komisji konkursowej - mówi Katarzyna Denis.

Nowa szefowa spółdzielni jest radną miejską i członkiem Rady Nadzorczej SM. Pracuje jako główna księgowa w Przedszkolu nr 6 i Szkole Podstawowej nr 5. Ukończyła studia magisterskie z zarządzania, menedżerskie Executive Master of Business Administration i podyplomowe z zakresu rachunkowości. Pracowała również na stanowiskach kierowniczych w prywatnych firmach i w korporacjach. Z kolei Grzegorz Matacz to kierownik działu technicznego w świdnickiej spółdzielni. Pracuje w niej od 15 lat.

- Biorąc pod uwagę wyniki obu konkursów, według mnie, zwyciężyła koncepcja, żeby postawić na osoby młode, ambitne, ale już doświadczone, które bardzo dobrze znają Spółdzielnię Mieszkaniową w Świdniku. Liczę na to, że zarówno pani prezes, jak i jej zastępca, będą umieli wykorzystać swoją wiedzę dla pełnego rozwoju spółdzielni, która ma duży, niewykorzystany jeszcze, potencjał - tłumaczy Konrad Sawicki.

Nowe władze chwili również Paweł Walczak, członek RN.

- Wybraliśmy właściwych ludzi na właściwe stanowiska. Katarzyna Denis, to silna, niezależna i uczciwa osoba. Spełnia wszystkie warunki, żeby dobrze poprowadzić spółdzielnię. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to trudne zadanie, ale jestem przekonany, że pani prezes, sobie z nim poradzi - mówi.

Umowy z nowymi władzami mają zostać podpisane w najbliższym czasie. Swoje stanowiska obejmą na przełomie lipca i sierpnia.

- Pierwsze zadania stojące przed nowym zarządem SM wiążą się ze szczegółową analizą struktury organizacyjnej, która bez wątpienia wymaga szeregu usprawnień. Stoimy również wobec konieczności podjęcia strategicznych decyzji dotyczących działalności Spółdzielczego Domu Kultury, utrzymania terenów zielonych i remontów lokali użytkowych oraz koncepcji planowania i realizacji inwestycji. Spółdzielnia bez wątpienia musi funkcjonować jak nowoczesna, sprawna firma. Dziś są tu ogromne rezerwy i my chcemy je uruchomić - dodaje Katarzyna Denis.

czwartek, 05 lipiec 2018 14:35

Sosnowa ze wsparciem

W środę władze miejskie podpisały umowę na dofinanso­wanie budowy fragmentu ul. Sosnowej. Rządowa dotacja będzie bardzo dużym wsparciem dla samorządu, bo opiewa na 1,4 mln zł. Natomiast koszt powstania półkilometrowego odcinka ulicy został wyliczony na ponad 2 mln zł. Zgodnie z założeniami, umowy nowy fragment drogi powstanie w ciągu 5 miesięcy.

Ulica Sosnowa jest jedną z głów­nych dróg w południowej części miasta. Zbiera ruch niemal z całego osiedla domów jednorodzinnych. Jeszcze w tym roku jej prawie półki­lometrowy odcinek zostanie wybu­dowany. Początkowo inwestycja nie znalazła się w miejskim budżecie, ale z pomocą przyszło rządowe do­finansowanie. Wiosną okazało się, że ministerstwo inwestycji i rozwoju zarezerwowało dla województwa lu­belskiego 38 mln zł na budowę dróg powiatowych i gminnych. Samorzą­dy, do połowy maja, mogły składać wnioski o wsparcie z tej puli.

- Złożono 229 kompletów dokumen­tów. Łączna, wnioskowana kwota dofinansowania to ponad 251 mln zł - wyliczał Radosław Brzózka, rzecz­nik prasowy wojewody.

Na ostatecznej liście znalazła się również ul. Sosnowa z dotacją na po­ziomie 1,4 mln zł. W minioną środę władze miejskie podpisały umowę o jej dofinansowanie.

- Dziś zamykamy pulę środków z tego dodatkowego programu, który był bardziej elastyczny, a jednocześnie umożliwiał zdobycie wyższej kwoty dofinansowania. Nikt nie ma wątpli­wości, że rozwój naszych gmin i po­wiatów zależy nie tylko od tego, czy będziemy połączeni z Warszawą czy Rzeszowem, ale również od tego, czy będziemy mieli dobrą infrastrukturę lokalną - mówił podczas uroczysto­ści Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski.

Na wagę ul. Sosnowej dla miejskiej sieci dróg zwracał uwagę burmistrz Waldemar Jakson.

- Przekazaliśmy już wykonawcy plac budowy ul. Kusocińskiego. Na ten czas to właśnie ul. Sosnowa będzie stanowiła główny ciąg komunikacyj­ny dla mieszkańców tej części Świd­nika. Dodatkowo, jest ona również drogą doprowadzającą ruch do całe­go osiedla - mówił burmistrz Świd­nika.

Przedstawiciele ratusza, jeszcze przed ogłoszeniem listy wniosków z dofinansowaniem, rozpisali przetarg na budowę ulicy. Półkilometrowy odcinek ul. Sosnowej, od ul. Rubi­nowej do ul. Kolorowej, zyska nową nawierzchnię, ale również chodniki, odwodnienie i oświetlenie. Do Urzę­du Miasta wpłynęły już oferty zainte­resowanych przedsiębiorców. W tej chwili trwa ocena złożonych przez nich dokumentów. Po podpisaniu umowy zwycięzca przetargu będzie miał 5 miesięcy na wykonanie całej inwestycji. Dodatkowo, jeszcze w tym roku, ma powstać projekt budo­wy pozostałej części ulicy.

Strona 1 z 10
  • DSC_0603
  • mural-4
  • DSC_0621
  • DSC_0561
  • DSC_0586
  • dsc_0036
  • DSC_0579
  • DSC_0643
  • DSC_0567
  • dsc_0043
  • DSC_0645