• Idzie sobie Grześ...
  • rodzinka
  • Repertuar
  • Zdrowy Świdnik
  • SH
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Schronisko w Krzesimowie
piątek, 20 kwiecień 2018 15:25

„Biały” w klubie stu

Gol, strzelony w 46 minucie meczu z Wiślanami Jaśkowice był setnym trafieniem Wojciecha Białka w barwach Avii. Napastnik żółto – niebieskich, z kilkoma przerwami, występuje w Świdniku pięć i pół sezonu, i jak mówi, nie spieszy mu się na piłkarską emeryturę. Trudno się dziwić. Popularny „Biały” to jeden z najskuteczniejszych snajperów na trzecioligowym froncie i postrach wielu formacji defensywnych.

* Co się czuje po strzeleniu stu goli dla jednego zespołu?

Na pewno dumę i radość. Lista zawodników, którzy zdobyli tyle bramek dla klubu jest krótka. Dla mnie liczy się też to, że pomagam drużynie w osiąganiu zwycięstw.

* Wojtek Białek jest im starszy tym lepszy?

Pesel powoli robi swoje (śmiech), ale nadal nie brakuje mi motywacji do trenowania i grania. Czuję się dobrze. Zdrowie dopisuje, więc nie myślę o zakończeniu przygody z piłką. Nie chcę mówić, czy zawieszę buty na kołku za rok, dwa czy pięć lat. Życie piłkarza jest zbyt nieprzewidywalne.

* W karierze grałeś w wielu klubach w Polsce. Avia jest tym najważniejszym?

Z sentymentem wspominam czasy gry w drugiej i pierwszej lidze, odpowiednio w Stali Stalowa Wola i Motorze Lublin. To było dla mnie duże przeżycie. W Świdniku jestem jednak najdłużej i czuję się tu jak w domu. Kibice darzą mnie sympatią, podobnie jest z kolegami z boiska. Mam nadzieję, że dam jeszcze trochę radości wszystkim ludziom związanym z Avią.

* Przez pięć i pół sezonu występowałeś z różnymi zawodnikami żółto – niebieskich. Są tacy, których wspominasz szczególnie?

Do głowy przychodzą mi dwa nazwiska. To Paweł Pranagal i Bartek Mazurek. Pierwszy miał niesamowitą osobowość, świetnie sprawdzał się w roli kapitana. Drugiego porównałbym do gladiatora (śmiech), u boku którego dużo łatwiej gra się napastnikowi.

* W trzech wiosennych meczach strzeliłeś pięć goli. Walka o koronę króla strzelców wydaje się być całkiem realna.

Lider klasyfikacji (Przemysław Banaszak z Chełmianki dop. red.) ma na swoim koncie 13 bramek, czyli tylko 3 więcej niż ja. To strata do odrobienia. Już raz w tym roku udało mi się popisać hat-trickiem, a ostatnio dubletem.

* Przypadła Ci rola kapitana zespołu. Jak się w niej odnajdujesz?

Nie zapominajmy, że pierwszym kapitanem jest Sebastian Orzędowski. Zastępuję go wtedy, gdy jest nieobecny na boisku. Nie czuję specjalnie większej presji z tego powodu.

* Zgodzisz się z opinią, że Avia ma jeden z najlepszych ataków w lidze?

Też tak uważam. Mamy naprawdę dużą siłę ognia. Zimą dołączyli do nas Piotrek Prędota i Damian Szpak, których nie trzeba specjalnie reklamować. Trener nieco inaczej ustawił zespół, przesuwając mnie na skrzydło. Zdarzało mi się już kiedyś grać w pomocy. Nie mam z tym problemu.

* Avia Świdnik jest ostatnim klubem Wojtka Białka?

Nie mówię nie, nie mówię tak. Aktualnie nie zastanawiam się nad tym. W Świdniku czuję się dobrze, mam ważny kontrakt. Zawsze jednak może się pojawić oferta z gatunku tych nie do odrzucenia.

piątek, 20 kwiecień 2018 13:30

Derby w półfinale

Po wyeliminowaniu KKS Kozienice siatkarze Avii trafili na LKPS Politechnikę Lublin. W weekend rozpoczną z nimi walkę o finał play-off. Pierwsze dwa mecze zostaną rozegrane w stolicy województwa.

Do dalszego etapu awansuje ten, kto zwycięży trzy razy. Lublinianie są w nieco lepszej sytuacji, bo po ich stronie jest atut własnego boiska. „Wystarczy”, że wygrają wszystkie starcia przed własną publicznością. To możliwe, bo podopieczni Maćka Kołodziejczyka, zarówno w sezonie regularnym, jak i w play-off odnieśli komplet domowych wygranych. Świdniczan pokonali po pięciosetowym boju.

- To z pewnością będą inne mecze niż te w sezonie zasadniczym - mówi Piotr Maj, drugi trener Avii. - Obu zespołom zależy na awansie, więc zrobią wszystko, by tego dokonać. LKPS, jeśli chce nas wyeliminować, będzie musiał wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Czujemy, że jesteśmy w dobrej formie, co zresztą widać na treningach. Po naszej stronie jest doświadczenie i szeroka ławka rezerwowych. Kluczem do zwycięstwa może być powstrzymanie Pawła Rejowskiego, na którym głównie opiera się gra lublinian. Musimy też przysporzyć rywalom problemy naszą zagrywką. Żeby znaleźć się w finale trzeba, przynajmniej raz, wygrać na boisku Politechniki.

Zarówno sobotni jak i niedzielny mecz rozpocznie się o godz. 19.00, w hali sportowej Politechniki Lubelskiej (ul. Nadbystrzycka 36B). Wstęp wolny.

piątek, 20 kwiecień 2018 11:38

Przyczyną prędkość?

Trzy pojazdy zderzyły się wczoraj po południu na ekspresówce. Na szczęście żadnemu z podróżujących autami nic poważnego się nie stało.

Do sytuacji doszło po godz. 15.00, w pobliżu węzła Świdnik. Na miejsce udały się służby ratunkowe.

- Prawdopodobną przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze - mówi Paweł Leśny ze świdnickiej policji.

Wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi.

czwartek, 19 kwiecień 2018 09:06

Punkt z Tarnowa

Po czterech, tegorocznych spotkaniach w lidze Avia ma na swoim koncie trzy zwycięstwa i remis. Wczoraj podzieliła się punktami z Unią Tarnów.

Mecz nie należał do gatunku tych, które chcielibyśmy obejrzeć z odtworzenia. Gospodarze skupili się głównie na bronieniu dostępu do własnej bramki, świdniczanie, szczególnie po zmianie stron, bili głową w szczelny mur defensywy tarnowian. Żółto – niebiescy, w przekroju całego spotkania byli stroną dominującą, ale za to nie przyznaje się trzech „oczek”. Sebastian Orzedowski i jego koledzy muszą się zadowolić jednym punktem i skupić na kolejnym przeciwniku. Już w sobotę pojadą do Sandomierza, na trudny teren miejscowej Wisły. Początek starcia o godz. 16.00.

Unia Tarnów – MKS Avia Świdnik 0:0 (0:0)

Avia: Piotrowski, Jarzynka, Drelich, Kołodziej, Barański, Głaz, Czułowski (Szpak 60’), Maluga (Wołos 84’), Mroczek, Białek (Nowak 69’), Prędota (Orzędowski 75’)

sędzia: Mariusz Myszka (Stalowa Wola)

wtorek, 17 kwiecień 2018 15:06

Mecz do jednej bramki

W pojedynku na szczycie lubelskiej A-klasy Świdniczanka rozgromiła Victorię Rybczewice, 5:0. Starcie głównych kandydatów do awansu było jednostronne. Gospodarze mogli wygrać wyżej, ale kilka razy swój zespół przed stratą bramki uratował golkiper przyjezdnych. Lider tabeli ma już czternaście punktów przewagi nad drugim Madjanem – Mariną Zemborzyce i piętnaście nad Victorią.

Tomasz Król, trener Świdniczanki musi ostatnio sporo rotować składem. Niemal co mecz wypada mu z zespołu, któryś z podstawowych graczy. Z powodu kontuzji nie mógł skorzystać z Radosława Pawłowskiego, Piotra Bednarka czy Piotra Skiby. Jakby tego było mało, w 10 min. rywalizacji skręcił kostkę Łukasz Frąc. Po stronie gości z Rybczewic zabrakło natomiast Kamila Cieśli i Pawła Kasaka. Niewykluczone, że dwójka ofensywnych piłkarzy „fioletowych” wpłynęłaby na postawę swoich kolegów. Victoria, praktycznie od pierwszego gwizdka sędziego, skupiła się bronieniu dostępu do własnej bramki. Udało jej się przetrwać pół godziny. Wówczas wynik potyczki otworzył Marcel Pędlowski. Resztę goli kibice zobaczyli po przerwie. Na listę strzelców wpisali się Mateusz Warda, Maksymilian Kuś, Mateusz Wilk i Michał Babiarz.

W siedemnastej kolejce przeciwnikiem Świdniczanki będą KS Serniki. Niedzielny mecz rozpocznie się o godz. 14.00, na boisku rywala.

Świdniczanka – Victoria Rybczewice 5:0 (1:0)

Pędlowski (30’), Warda (55’), Kuś (62’), Wilk (70’), Babiarz (78’)

Świdniczanka: Szulc, Warda (Bereza), Frąc (Shtohryn), Kowalski, Ziemkiewicz, Babiarz, Kuś, Boniecki, Martyna, Pędlowski (Filutowski), Wilk

poniedziałek, 16 kwiecień 2018 11:25

Wygrana i awans (foto)

Żółto - niebieskim wystarczyły dwa mecze do wyeliminowania KKS Kozienice, w pierwszej rundzie siatkarskich play – offów. Świdniczanie przypieczętowali awans przed własną publicznością, wygrywając bez straty seta. Już w najbliższy weekend ekipa Sławomira Czarneckiego rozpocznie walkę o finał, a jej przeciwnikiem będzie LKPS Politechnika Lublin. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw.

Rewanż z KKS nie trwał długo. Goście podjęli walkę w pierwszej i drugiej odsłonie rywalizacji, ale i tak nie udało im się wyrwać gospodarzom choćby seta. Po raz kolejny zaskoczył Sławomir Czarnecki. Szkoleniowiec świdniczan zdecydował się na zmianę rozgrywającego. Krzysztof Pigłowski zastąpił Bartłomieja Misztala i pewnie poprowadził swoich kolegów do zwycięstwa. Szczególnie dobrze współpracował z Bartkiem Żywno. Atakujący był niemal bezbłędny i zasłużenie wybrano go najlepszym zawodnikiem spotkania. Nagrodę odebrał z rąk Kazimierza Patrzały, siatkarza Avii z lat 70.

- Staraliśmy się pokazać nasze najlepsze strony - mówi Michał Baranowski, środkowy żółto - niebieskich. - Mieliśmy pewne problemy w pierwszym i drugim secie, ale i tak udało nam się je wygrać. W ostatnim przeciwnik wyraźnie odpuścił.

Dużo trudniejsze zadanie czeka świdniczan w półfinale play - off przeciwko LKSP Politechnika Lublin. Tym bardziej, że dwa pierwsze spotkania zostaną rozegrane w stolicy województwa. Drużyna Maćka Kołodziejczyka, przed własną publicznością wygrała wszystkie mecze. Jeśli Avia myśli o wyeliminowaniu lublinian, musi przerwać tę serię. Już raz było blisko. Jakub Guz i spółka musieli wówczas uznać wyższość rywali dopiero w tie-breaku. Podobnie zaciętych pojedynków należy się spodziewać także teraz.

- Przede wszystkim musimy się skupić na własnej grze - zaznacza Krzysztof Pigłowski, rozgrywający Avii. - Jeżeli zawiesimy poprzeczkę wysoko, to jestem spokojny o wynik. Jak zwykle jednak wszystko zweryfikuje boisko.

Sobotni i niedzielny mecz w Lublinie rozpocznie się o godz. 19.00, w hali sportowej Politechniki Lubelskiej (ul. Nadbystrzycka 38 D). Wstęp na oba pojedynki jest bezpłatny. Drugą parę półfinałową tworzą Karpaty Krosno i Neobus Niebylec.

MKS Avia Świdnik – KKS Kozienice 3:0 (25:23, 25:20, 25:16)

I set: 3:3, 10:8, 16:16, 19:17, 22:20

II set: 3:3, 7:5, 13:11, 15:15, 23:19

III set: 5:2, 11:5, 15:7, 20:9, 22:13

Avia: Guz, Kurek, Pigłowski, Żywno, Machowicz, Baranowski, Bonisławski (libero) oraz Sajdak, Gajosz, Bieńko

poniedziałek, 16 kwiecień 2018 08:38

Odjechali po przerwie (foto)

Avia wygrała trzeci mecz z rzędu i jest jedynym zespołem w lidze, który wiosną odniósł komplet wygranych. W sobotę świdniczanie nie dali szans Wiślanom Jaśkowice.

Pierwsza połowa nie zapowiadała jednak, że to gospodarze będą się cieszyć po ostatnim gwizdku sędziego. Goście lepiej prezentowali się na boisku, zmarnowali też doskonałą okazję do objęcia prowadzenia. W 42 min. z rzutu karnego pomylił się Łukasz Popiela. Po przerwie na murawie dominowała już Avia. Żółto – niebiescy szybko trafili na 1:0, za sprawą Wojciecha Białka. Dla snajpera dumy lotniczego miasta była to setna bramka w barwach świdnickiego klubu. Miejscowi poszli za ciosem i w kolejnych fragmentach widowiska wypracowali sobie mnóstwo dogodnych okazji do zmiany wyniku. Wykorzystali połowę z nich i mecz zakończył się ich zwycięstwem, 4:0. Podopieczni Dominika Bednarczyka kończyli pojedynek w dziesiątkę, bo drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Sebastian Orzędowski.

Świdniczanie nie mają zbyt wiele czasu na odpoczynek. Już w środę czeka ich bowiem zaległy mecz z Unią Tarnów. Starcie odbędzie się na boisku rywali, o godz. 16.00.

MKS Avia Świdnik – Wiślanie Jaśkowice 4:0 (0:0)

Białek (46’, 73’), Szpak (79’), Mroczek (83’)

Avia: Piotrowski, Jarzynka, Szymala (Kołodziej 46’), Drelich, Barański, Głaz, Czułowski (Orzędowski 59’), Mroczek, Maluga (Nowak 65’), Białek (Szpak 77’), Prędota (Wrzesiński 86’)

Sędzia: Marek Śliwa

Widzów: 600

środa, 11 kwiecień 2018 09:12

Zdradził ich zapach

Policjanci patrolujący miasto zwrócili uwagę na samochód zaparkowany przy ul. Fabrycznej. Gdy podeszli bliżej, poczuli charakterystyczny zapach marihuany.

W środku pojazdu siedzieli dwaj mężczyźni. Na widok funkcjonariuszy jeden z nich wyrzucił szklaną lufkę, nabitą marihuaną. Mundurowi zdecydowali, że wezwą na miejsce policjanta z psem specjalizującym się w szukaniu narkotyków. Zwierzę bezbłędnie wskazało miejsce, gdzie 20-latek i jego o rok starszy kolega ukryli susz roślinny.

Za posiadanie środków odurzających mężczyznom grozi do 3 lat więzienia.

wtorek, 10 kwiecień 2018 14:45

Fabryczna zamknięta

Nieszczelna butla z chlorem postawiła dziś na nogi służby ratunkowe w naszym mieście. Na szczęście sytuację szybko opanowano.

Podczas prac na terenie obiektów sportowych przy ul. Fabrycznej pracownicy natrafili na butle z chlorem, który, prawdopodobnie, służył do uzdatniania wody w starym basenie. Jedna z nich okazała się nieszczelna. O sytuacji natychmiast poinformowano strażaków.

- Na miejscu pojawiła się specjalistyczna załoga chemiczna z Lublina. Nasze działania były skierowane na neutralizację niebezpiecznego gazu - informuje Paweł Dańko, rzecznik KP PSP w Świdniku.

- Strażacy użyli do tego kurtyn wodnych. Nieszczelna butla została uszczelniona i zabezpieczona. Na miejscu pracują jeszcze służby. Utrudnienia w ruchu mogą potrwać do kilkunastu minut.

czwartek, 05 kwiecień 2018 10:56

Tylko jedna porażka (foto)

Z pięciu drużyn młodzieżowych Avii, które mierzyły się w meczach o punkty najwięcej powodów do zadowolenia mogą mieć młodzicy starsi i młodsi, którzy sięgnęli po pełną pulę. Remisami zakończyły się starcia juniorów młodszych i trampkarzy starszych, a jedyną przegraną zanotowali trampkarze młodsi. Poniżej wyniki żółto – niebieskich.

Juniorzy młodsi (trener Paweł Pranagal): Gaudium Zamość – Avia Świdnik 2:2 (0:0)

Gabriel Kosior, Dawid Piekarski

Avia: Jankowski, Mateńko, Sygara, Bochenko, Pachuta, K. Kosior, Adamiec, Wójtowicz, Uliczny, Rudzki, Rzeźnik oraz G. Kosior, Drozdowski, Piekarski, Mochlerz

Trampkarze starsi (trener Wiesław Kołodziej): Sygnał Lublin – Avia Świdnik 1:1 (0:0)

Karol Gałgan

Avia: Płoszaj, Bzowski, Zawadzki, Długosz, Świdnik, Radek, Pogorzałek, Dmitruk, Wiktorowicz, Czerniak, Gałgan oraz Kociński, Wawszczak, Chyćko

Trampkarze młodsi (trener Tomasz Król): Sygnał Lublin – Avia Świdnik 2:1 (2:1)

Patryk Kostka

Avia: Łobejko, Drogomirecki, Marciszkiewicz, Wdowicz, Sterniczuk, Ciesielski, Krawiec, Sidor, Donda, Kostka, Królik, Olejnik, Walkiewicz

Młodzicy starsi (trener Dariusz Sawicki): Avia Świdnik – TOP 54 Biała Podlaska 1:0 (1:0)

Bartłomiej Donda

Avia: Wolski, Barański, Gajewski, Majkut, Kowalski, Sidor, Fludra, Rodak, Donda, Janczarek, Stojański, Bździuch, Jaśkiewicz, Chmiel, Jabłoński, Świderska, Wierzbicki

Młodzicy młodsi (trener Karol Falenta): Avia Świdnik – Huragan Międzyrzec Podlaski 5:2 (1:1)

Jan Parcheta, Ireneusz Dmitruk (x2), Miłosz Kowalski, samobójcza

Avia: Brodzki, Maluga, Drzewiecki, Szydłowski, Janczak, Parcheta, Bronowicz, Kowalski, Dmitruk oraz Gruszka, Zan, Biały, Janulewicz, Mościcki, Czupryn

Strona 1 z 266

Najczęściej czytane

  • DSC_0643
  • mural-5
  • DSC_0561
  • DSC_0611
  • mural-2
  • DSC_0587
  • DSC_0621
  • DSC_0599
  • mural-3
  • dsc_0043
  • DSC_0579