• Idzie sobie Grześ...
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • SH
  • Repertuar
  • Schronisko w Krzesimowie
wtorek, 17 lipiec 2018 09:26

„Koperta” uratuje życie

Pięć tysięcy „Kopert życia”, czyli specjalnych zestawów zawierających informacje o stanie zdrowia ich posiadaczy, planuje kupić Urząd Miasta. Otrzymają je osoby, które ukończyły 70 lat i mieszkają w Świdniku.

Na „Kopertę życia” składa się karta zawierająca najważniejsze informacje o jej właścicielu - dane osobowe, numer telefonu do najbliższych, przebytych chorobach, dolegliwościach, z którymi się zmaga, zażywanych lekach oraz alergiach na leki. Kopertę należy trzymać w lodówce, a na urządzeniu umieścić specjalną naklejkę. W razie wypadku czy zasłabnięcia, ułatwi to służbom medycznym dostęp do podstawowych danych.

- Chcemy w ten sposób pomóc osobom starszym, schorowanym, samotnym czy niepełnosprawnym, które ze względu na swój stan zdrowia nie zawsze są w stanie udzielić pełnej informacji ratownikom. Ratusz chce zakupić 5 tysięcy zestawów i przekazać je 70-latkom i osobom starszym, które mieszkają w Świdniku - mówi Karol Łukasik z Urzędu Miasta.

Pierwsze zestawy trafią do świdniczan już we wrześniu.

- Jesteśmy w trakcie przygotowywania zapytania ofertowego. Koperty będzie można otrzymać w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej oraz Miejskim Centrum Usług Socjalnych - mówi Karolina Fijałkowska z UM.

poniedziałek, 16 lipiec 2018 11:02

Niespokojna noc

Chwilę strachu przeżyli mieszkańcy bloku przy ulicy Głowackiego, którzy w niedzielę wieczorem poczuli na klatce schodowej zapach dymu. Na miejscu interweniowały trzy jednostki straży pożarnej, policja i pogotowie ratunkowe.

- Wczoraj, po godz. 23.00 otrzymaliśmy telefon, że z mieszkania na parterze wydobywa się dym. Okazało się, że przebywająca w lokalu 71-letnia kobieta zostawiła na kuchence gotującą się potrawę i zapomniała o niej. Na miejsce natychmiast udały się służby ratunkowe. Policjanci pukali do mieszkania, jednak kobieta nie otwierała - mówi st. kpt. Paweł Dańko, rzecznik Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Świdniku.

Strażacy weszli do pomieszczenia przez okno i ugasili palący się garnek. Kobieta została przewieziona do szpitala.

niedziela, 15 lipiec 2018 08:41

Marzenia się spełniają

- zapewnia Beata Zając i dodaje, że wystarczy tylko znaleźć w sobie odrobinę odwagi, wiarę we własne możliwości i, co najważniejsze, mieć wsparcie rodziny. Tak było w jej przypadku, kiedy postanowiła, że pasję chce wykorzystać na polu zawodowym, założyć własny biznes i zająć się florystyką. Początkowo myślała jedynie o ubieraniu kościołów i sal oraz tworzeniu kompozycji. Szybko jednak przekonała się, że chce robić coś więcej i otworzyła kwiaciarnię Niezapominajka w Hali Targowej. Pani Beata opowiada o tym, dlaczego wybrała zawód florysty, jak się do niego przygotowywała, jakie kwiaty będą najdłużej cieszyć oko oraz o modzie na ślubne dodatki.

- Zawsze odczuwa się lęk, kiedy zakłada się coś własnego i nie ma pewności, że się uda. Pomyślałam, że nie ma przymusu i że, jeśli nie wyjdzie, to trudno - mówi pani Beata.

- Dlaczego wybrała Pani ten zawód?

- Florystyka zawsze mnie interesowała. To była moja pasja. Odkąd pamiętam, lubiłam zajmować się kwiatami i układać z nich kompozycje. Kiedy obchodziliśmy jakieś rodzinne uroczystości, zawsze przygotowywałam bukiety. Bardzo długo zwlekałam z decyzją o otwarciu kwiaciarni. Miałam w głowie, że tego chcę, ale bałam się. Mąż i dzieci namawiali mnie, żebym spróbowała. Przekonywali, że znam się na kwiatach i na pewno sobie poradzę, ale ja nie byłam przekonana. W końcu jednak przełamałam się. Dzięki ich namowom znalazłam w sobie odwagę i dojrzałam do podjęcia tej decyzji.

- Jakimi cechami powinien charakteryzować się florysta?

- Musi być kreatywny, mieć dobry kontakt z ludźmi i umieć znaleźć z nimi nić porozumienia. Myślę, że istotne jest też, by nie zamykał się na różne nowinki. Ja, na przykład, z częścią klientek kontaktuję się mailowo albo przez facebooka. W taki sposób można wysłać mi fotografię i wtedy łatwiej stworzyć dokładnie to, czego oczekuje klient.

- Talent to połowa sukcesu. Pani poparła go także specjalistyczną wiedzą.

- Skończyłam kurs florystyczny i nadal się uczę. To mnie rozwija i pozwala dowiedzieć się rzeczy, których nie poznałabym nigdzie indziej. W szkole mam zajęcia z układania kwiatów i ich przyozdabiania, tworzenia wianków czy wiązanek. Omawiamy wszystkie kompozycje, wieńce warszawskie i rzymskie. Zdobywam wiedzę o roślinach, o tym, jak je pielęgnować i przechowywać, by długo zachowały świeżość. Uczę się, które kwiaty najlepiej sprawdzą się w bukietach ciętych oraz jak zadbać o okazy doniczkowe. Szkoła florystyczna to naprawdę coś fajnego. Dopóki do niej nie poszłam, byłam sceptycznie nastawiona. Zmieniłam jednak zdanie. Mam świetnych nauczycieli, którzy potrafią przekazać wiedzę, podpowiedzieć. Można ich zapytać naprawdę o wszystko. Szkoła to dobry wybór, jeśli ktoś ma trochę zamiłowania właśnie w tym kierunku.

- Z którymi kwiatami lubi Pani pracować, a które nazwałaby kłopotliwymi?

- Najbardziej lubię goździki, które występują w wielu barwach. Najpiękniejsze to te malutkie, gałązkowe. Są naprawdę urocze i można z nich stworzyć wiele fajnych rzeczy. Może to dziwne, bo wielu osobom kojarzą się z poprzednią epoką, kiedy pani w kwiaciarni przewiązywała dwie sztuki nitką, ale ja uważam, że mają swój urok. Dodatkowo, tak jak gerbery, długo postoją w wazonie. Lubię też pracować na margaretkach, eustonach czy liliach, które są bardzo eleganckie. Wdzięcznie wyglądają też tulipany. Nieco kłopotliwe są, według mnie, róże, oczywiście piękne, ale już nie tak trwałe.

- Oferta „Niezapominajki” jest bardzo bogata.

- Znajdują się w niej bukiety okolicznościowe, ślubne, kompozycje, wiązanki. Dla najmłodszych klientek przygotowuję wianuszki komunijne i opaski z kwiatów. Dużym zainteresowaniem wśród panien młodych cieszą się wianki, które chętnie wykorzystują podczas sesji zdjęciowych w plenerze. Zamawiają też korsarze na rękę, przypinki do włosów, butonierki. Robię również ozdoby do domu z żywych lub sztucznych kwiatów, w różnych kolorach i gatunkach.

- Kwiaty to prezent wręczany z różnych okazji. Można je jednak podarować w niecodziennym wydaniu.

- Oferuję bukiety w kształcie rożków, kompozycje w koszykach, filiżankach i oczywiście pudełkach. Co prawda, flower boxy nie cieszą się jeszcze dużym zainteresowaniem, ale moim zdaniem, to naprawdę fajny pomysł na prezent. Pudełko może być w formie zamkniętej albo wypełnione tak, że wystają z niego kwiaty. Wygodnie jest je przewieźć, gdy wybieramy się poza miasto.

- A co z symboliką przypisywaną kwiatom? Czy wciąż zwraca się na nią uwagę?

- Czerwone róże nadal kojarzą się z miłością i uczuciami. Panowie, gdy kupują bukiet dla ukochanej, wybierają właśnie je. Wydaje mi się jednak, że jeśli chodzi o inne kolory i gatunki, ta symbolika powoli zanika i ludzie nie zwracają już na nią uwagi.

- Wspominała Pani, że zajmuje się ubieraniem kościołów i sal weselnych.

- Na początku nie zamierzałam otwierać kwiaciarni, tylko pracownię florystyczną, w domu. Chciałam zajmować się mobilnymi usługami, czyli przystrajaniem wnętrz, samochodów, kompozycjami na zamówienie, realizacją większych zleceń. Jednak gdy zobaczyłam to miejsce, zainspirowało mnie. Przechodziłam obok niego kilka razy. Pokazałam je też mężowi, a on powiedział, że to dobry pomysł. Postanowiłam więc połączyć wszystkie usługi i otworzyć kwiaciarnię.

- Jakie kwiaty najlepiej nadają się do wystrojów?

- To zależy, czego oczekuje klient. Ozdoby można przygotować praktycznie z każdego gatunku. Dużo daje też zieleń w postaci liści czy ozdobnych traw. Bardzo modne stały się ostatnio kwiatowe ścianki. Można je ustawić, na przykład za państwem młodymi. Będą stanowić dla nich piękne tło. Pary, które się pobierają, często decydują się również na girlandy nad stołami albo balony napełniane helem, które także posiadam w sprzedaży.

- Co króluje w modzie ślubnej?

- Jeśli chodzi o kolor, to zdecydowanie fiolet i jego odcienie. Natomiast w przypadku bukietów - pudowy róż, biel, błękit, czerwień. Obecne popularne są naturalne kompozycje z elementami zieleni i polnymi kwiatami. Można też do nich dobrać drobne elementy, takie jak perełki czy serduszka. Ma być ładnie i elegancko.

- Nie żałuje Pani decyzji o założeniu własnej działalności?

- Teraz mam więcej obowiązków i zajęć. Gdy kończę pracę i wracam do domu, dalej robię kompozycje albo jadę do hurtowni. Czuję jednak ogromną satysfakcję, kiedy coś sprzedam albo klientki powiedzą, że podoba im się moja praca. To bardzo miłe. Nie żałuję swojej decyzji. Myślę, że jeśli mamy marzenie, próbujmy je zrealizować. Nie mamy przecież nic do stracenia.

Agata Flisiak

niedziela, 15 lipiec 2018 08:21

Wypoczynek z historią w tle

Wystawa motocykli WSK, samolotów w malarstwie Zbigniewa Zakrzewskiego czy lotniczych pamiątek. To tylko część atrakcji, które na wakacje przygotowała Strefa Historii.

Osoby, które wypoczywają w mieście albo przyjechały do Świdnika w odwiedziny, powinny wybrać się do muzeum. Obok kultowych maszyn, prototypów, które nigdy nie weszły do produkcji czy motocykla M06 B3, na którym Marek Michel odbył podróż dookoła świata, zwiedzający zobaczą salę poświęconą świdnickim tradycjom lotniczym oraz eksponaty związane z FKS Avia.

Ci, którzy chcieliby lepiej poznać historię naszego miasta, mogą umówić się na zajęcia. Muzeum oferuje kilka bloków tematycznych dla najmłodszych: „Jednośladem na wycieczkę”, „Mechaniczne ptaki i owady”, dla starszych dzieci: „Przygoda z Wueską”, „W przestworzach”, a dla młodzieży i dorosłych „Solidarność Świdnik na antenie!” oraz „Świdnickie tradycje lotnicze”. Na spotkania należy zapisywać się telefonicznie pod nr 81 745 04 10 lub mailowo: justynakowalczyk@mok.swidnik.pl.

Sposób na wakacje ma także klub modelarski Taurus, którego siedziba znajduje się w muzeum. Do 23 lipca zaprasza na wspólne klejenie modeli kartonowych i plastikowych. Spotkania odbywają się w godz. 10.00-14.00, od poniedziałku do piątku.

Strefa Historii mieści się na drugim piętrze Galerii Venus. Czynna jest od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-16.00.

czwartek, 12 lipiec 2018 08:36

Mają nowych uczniów

W poniedziałek poznaliśmy listę osób przyjętych do szkół średnich. Część absolwentów gimnazjów zdecydowała się na licea ogólnokształcące. Popularnością cieszyły się też technika, szkoły zawodowe i branżowe.

I Liceum Ogólnokształcące będzie bogatsze o 96 nowych uczniów.

- Jestem zadowolony z tegorocznej rekrutacji. Przyjęliśmy ponad 20 osób więcej niż w ubiegłym roku, dzięki czemu zwiększyliśmy liczbę licealistów o 30%. To osoby ze Świdnika, ale też okolicznych miejscowości - mówi Stanisław Stefańczyk, dyrektor I LO.

W „Bronku” powstaną cztery klasy pierwsze: matematyczna, humanistyczna, językowo-menedżerska i biologiczna. Najbardziej oblegane były klasy matematyczna, nad którą patronat objęła Politechnika Lubelska oraz językowo-menedżerska, którą wspiera Zakład Lingwistyki Stosowanej UMCS.

Dużym zainteresowaniem cieszyło się również II LO, o przyjęcie do którego starało się blisko 140 kandydatów ze Świdnika i okolic. W „Baczyńskim” powstaną trzy klasy: matematyczna, biologiczno-chemiczna oraz humanistyczno-geograficzno-językowa. Każda po dwudziestu, dwudziestu kilku uczniów.

- To solidna młodzież ze świetnymi ocenami, która słyszała wiele dobrego o naszej szkole od rówieśników i starszych kolegów. Cieszymy się, że nas wybrali. Jest też kilka osób, które nie dostały się do liceum w pierwszej turze i są na tak zwanej liście rezerwowej. O tym, czy zostaną przyjęci zdecyduje ilość punktów z egzaminu gimnazjalnego, ocena z wybranych przedmiotów i rozmowa z dyrektorem - mówi Magdalena Skwarczyńska-Zuch, wicedyrektor II LO. 

Młodzież chętnie wybierała też placówki przyuczające do zawodu. W Powiatowym Centrum Edukacji Zawodowej, w którego strukturach znajduje się, m.in. Technikum nr 1 oraz Szkoła Branżowa nr 1, już teraz wiadomo, że naukę rozpocznie jedenaście klas pierwszych. Klasa technik mechanik lotniczy będzie liczyła 11 osób i prawdopodobnie zostanie połączona z klasą technik awionik, do której dokumenty złożyło 2 kandydatów. Inne profile zainteresowały zróżnicowaną liczbę kandydatów: tech. mechanik obrabiarki sterowanej numerycznie - 13, tech. eksploatacji portów i terminali - 20, tech. organizacji reklamy - 4, tech. ekonomista - 6 osób, tech. lotniskowych służb specjalnych - 3 oraz operator obrabiarek skrawających - 4. Tradycyjnie, najwięcej, bo 45 kandydatów aplikowało na kierunek technik informatyk. Z uwagi na jego popularność, PCEZ planuje utworzyć dwie grupy o tym profilu. Nowością jest klasa technik grafiki i poligrafii cyfrowej. Umiejętności będzie rozwijać w niej 13 uczniów.

- Jesteśmy certyfikowaną szkołą lotniczą. Zainteresowanie kształceniem w naszym murach wyrazili nie tylko świdniczanie czy mieszkańcy powiatu, ale też innych miast Polski, a nawet Ukrainy. Nie zamykamy listy. Mamy jeszcze kilka wolnych miejsc, dlatego serdecznie zapraszamy - mówi Piotr Grzewiński z PCEZ.

Rekrutację wciąż prowadzi Zespół Szkół nr 1 im. C. K. Norwida, który zachęca do nauki w Technikum nr 2, III LO z oddziałami integracyjnymi, Branżowej Szkoły I stopnia nr 2, a także w Liceum Ogólnokształcącym dla dorosłych. 

Ci, którzy nie znaleźli swojego nazwiska na liście kandydatów przyjętych do wymarzonej placówki,  mają jeszcze szansę. Od 9 lipca do 6 sierpnia mogą odwoływać się od decyzji komisji i starać o ponowne rozpatrzenie ich kandydatury.

środa, 11 lipiec 2018 09:29

Wyśpiewali sukces

Zespół Tańca Ludowego „Leszczyniacy”, mimo wakacji, nie próżnuje. Jego kapela, wraz z grupą wokalną, właśnie wróciła z III Festiwalu Tradycji Ludowych Mazowsza, Lubelszczyzny i Podlasia „U zbiegu Rzek” w Stężycy i przywiozła ze sobą kolejne trofeum.

- Uczestnicy konkursu zaprezentowali folklor ze wschodniego regionu Polski związany z tematyką żołnierską, nawiązując tym samym do setnej rocznicy odzyskania przez nasz kraj niepodległości. Zaśpiewaliśmy Wiązankę pieśni biłgorajskich oraz polkę „Od Radzynia jedziem”. Wpletliśmy w nasz program również utwór „Cztery konie Jasio miał” - mówi Beata Leszczyńska, kierownik muzyczny i wokalny ZTL „Leszczyniacy”.

Jury doceniło talent świdniczan, przyznając im nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w kategorii „Scena młodych”.

- Jesteśmy szczęśliwi, że udało się nam zdobyć ten tytuł - dodaje B. Leszczyńska.

Festiwal w Stężycy to nie jedyne miejsce na wakacyjnej trasie „Leszczyniaków”. 14 lipca szansę na zobaczenie zespołu będą mieli także świdniczanie. Grupa wystąpi o godz. 17.00 w muszli koncertowej przy MCUS. Towarzyszyć jej będzie Zespół Tańca Ludowego Želiezko ze Słowacji, w którego szeregach tańczą uczniowie Prywatnej Artystycznej Szkoły Podstawowej imienia Vlada Urbana w Koszycach. Chwilę później, bo o godz. 19.00, odbędzie się koncert w Mełgwi. 

wtorek, 10 lipiec 2018 12:04

Z milionem na rozwój

Pamiętacie Patryka Muchę i Adriana Skibę, twórców aplikacji Moony Lab (ZOBACZ: Moony Lab znaczy szczęście), którą pokochali użytkownicy z całego świata? Świdniczanie właśnie otrzymali milion złotych na dalszy rozwój firmy.

Projekt jest odpowiedzią na potrzeby użytkowników telefonów. Jego autorzy zauważyli, że ponad 60% Polaków wykorzystuje smartfony nie tylko do rozmowy, pisania sms-ów czy słuchania muzyki. Za ich pomocą tworzy się też filmy i zdjęcia. Właśnie ten trend skłonił ich do stworzenia aplikacji do wywoływania zdjęć prosto z pamięci telefonu, Facebooka, Instagrama czy Dropboxa. Podstawowym produktem firmy jest Moony Book, fotoksiążka z 50 zdjęciami, która może posłużyć jako album.

Kreatywność i zaangażowanie twórców przekonały Podlaski Fundusz Kapitałowy do zainwestowania w projekt. Kluczowa okazała się strategia rozwoju firmy.

- Moony Lab doskonale wpisuje się w naszą politykę inwestycyjną - mówi Krystyna Kalinowska, dyrektor inwestycyjny w PFK. - Przede wszystkim odpowiada na realną potrzebę klientów. Ponadto, model działania firmy został zweryfikowany rynkowo, a zespół wypracował najbardziej skuteczne kanały dotarcia do swoich klientów docelowych. Przy udziale naszych środków planowane jest zintensyfikowanie tych działań. Oczekujemy, że przełoży się to na dynamiczny wzrost przychodów ze sprzedaży oraz zysków.

Fundusz posiada mniejszościowe udziały świdnickiej firmy, dzięki czemu kontrolę nad nią wciąż mają jej właściciele.

- Do współpracy z Podlaskim Funduszem Kapitałowym przekonały nas przejrzyste zasady, jakimi się kieruje oraz to, że inwestuje w realne biznesy, produkty, które istnieją fizycznie. Równie ważne są dla nas personalne podejście oraz partnerskie relacje, które udało się nam nawiązać - mówi Patryk Mucha. 

W ciągu ostatnich miesięcy liczba zamówień w Moony Lab wzrosła w szybkim tempie.  

 - Od momentu powstania, aplikację pobrano około 90 tys. razy. Nasze produkty pojawiły się w ponad 60 krajach świata, m. in. w Tajlandii, Singapurze czy Stanach Zjednoczonych. Koncentrujemy się jednak na naszym regionie, czyli Europie Środkowej i Wschodniej - tłumaczy Adrian Skiba.

Twórcy aplikacji przeznaczą środki na usprawnienie procesów wewnętrznych, rozwój zespołu sprzedażowego oraz dalszą ekspansję poza granicami kraju.

czwartek, 05 lipiec 2018 10:05

Nietrzeźwa mama

Kilka dni temu policjanci po raz kolejny interweniowali w sprawie dziecka znajdującego się pod opieką nietrzeźwego rodzica. Do zdarzenia doszło w Świdniku.

W środę, dyżurny świdnickiej komendy otrzymał zgłoszenie o kobiecie, która jest pod wpływem alkoholu i zajmuje się swoją blisko 2-letnią córką.

- Policjanci natychmiast udali się pod wskazany adres. W mieszkaniu zastali 34-latkę i jej dziecko. Badanie alkomatem wykazało, że kobieta ma w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Dziewczynka została przewieziona do szpitala, natomiast jej mama trafiła do aresztu - mówi Magdalena Szczepanowska z KPP w Świdniku.

O sprawie poinformowano Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Świdniku. Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia.

- Apelujemy o zachowanie rozsądku, gdyż za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku może grozić kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności - dodaje M. Szczepanowska.

środa, 04 lipiec 2018 09:44

Poznali wyniki matur

Absolwenci świdnickich szkół średnich mogą już, bez niepotrzebnych nerwów, cieszyć się najdłuższymi wakacjami w życiu. We wtorek odebrali świadectwa dojrzałości. 

Pozytywny wynik otrzymało 82% spośród 278 zdających z powiatu świdnickiego. To jeden z najwyższych odsetków w Lubelszczyźnie.

Z części pisemnej, średnia z przedmiotów obowiązkowych wyniosła: z polskiego - 60%, z matematyki - 57%. Obowiązkowe były także języki obce. Maturzyści napisali test z angielskiego na średnio 77%, hiszpańskiego na 50%, niemieckiego na 68%. 

Świetnie poradziła sobie młodzież z II Liceum Ogólnokształcącego, gdzie w tym roku do egzaminu przystąpiło 119 maturzystów. Z części pisemnej uczniowie uzyskali średnio: 66,5% z języka polskiego, 65,6% z matematyki i 84,9% z angielskiego. Spośród przedmiotów dodatkowych najczęściej wybierano angielski, biologię i chemię.

- Wielu maturzystów może być z siebie naprawdę dumnych. Nasi uczniowie w niemal wszystkich przedmiotach osiągnęli wyniki wyższe niż średnia wojewódzka czy powiatowa - chwali Magdalena Skwarczyńska-Zuch, wicedyrektor II LO.

Zadowolone jest również I Liceum Ogólnokształcące, gdzie do matury podeszły 62 osoby. Placówka może pochwalić się niemal stuprocentową zdawalnością. Z części pisemnej licealiści otrzymali średnio: 60% z polskiego, 69% z matematyki i 77% z angielskiego. Bardzo dobrze poszło im również z WOS-u.

- Wyniki są wyższe niż średnia wojewódzka. Blisko 80% uczniów napisało testy na bardzo wysokim poziomie. Mamy dwóch licealistów, którzy uzyskali z matematyki maksymalną ilość punktów i siedmiu, którzy równie wysoką ocenę osiągnęli z angielskiego - mówi Stanisław Stefańczyk, dyrektor I LO.

Dobrze wypadła też młodzież z Powiatowego Centrum Edukacji Zawodowej, gdzie do testu dojrzałości przystąpiło 35 osób.

- Zdało 89% naszych uczniów. Są bardzo zadowoleni z wyników i my także. Świetnie poszło im z języka angielskiego - komentuje Anna Goral, dyrektor PCEZ.

Wśród tegorocznych maturzystów znalazło się też kilka osób, którym nie udało się zdać w pierwszym terminie. Będą mieli swoją szansę w sierpniu, kiedy odbędą się poprawki.

czwartek, 05 lipiec 2018 09:19

Pomóżmy wybudzić Beatę

Beata Adamiec jest mamą 3-letniego Dominika i 11-miesięcznego Filipa. Gdy była w siódmym miesiącu ciąży dowiedziała się, że ma guza na łożysku. Po porodzie, straciła przytomność, a jej serce się zatrzymało. Lekarzom udało się ją uratować, jednak kobieta zapadła w śpiączkę. Do naszej redakcji zgłosili się przyjaciele rodziny, którzy apelują o pomoc.

Kiedy pani Beata dowiedziała się, że ma guza, postanowiła walczyć. Zaczęły się badania i częste wizyty w szpitalu. Miała nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. 21 sierpnia ubiegłego roku, 31-latka urodziła syna, jednak chwilę po porodzie straciła przytomność, a jej serce przestało bić. Reanimacja trwała 40 minut. Kobietę udało się przywrócić do życia, ale w wyniku długotrwałego niedotlenienia, jej mózg został uszkodzony. Obecnie przebywa w Centrum Opieki i Rehabilitacji „Zdrowie” w Częstochowie.

- Do tej pory nie ma z nią świadomego kontaktu. Beata nie porusza się samodzielnie i jest pod każdym względem uzależniona od pomocy innych. Jej dzieci, mąż, rodzice i cała rodzina nieustannie czekają na jej powrót do sprawności. Na to, aby można było z nią porozmawiać, zjeść wspólnie posiłek, wyjść na spacer i by Filip mógł poznać swoją mamę - mówią jej przyjaciele.

Aby pomóc jej wrócić do zdrowia, niezbędna jest intensywna rehabilitacja, która jest jednak bardzo kosztowna.

- Niestety sami nie podołamy finansowo, dlatego prosimy o pomoc. Nie dla siebie - dla Beaty. Wierzymy, że z waszą pomocą, uda jej się wrócić do dzieci, męża i całej rodziny - dodają.

W ubiegłą niedzielę, w Pawłowie, miejscowości położonej w powiecie chełmskim, skąd pochodzi pani Beata odbył się festyn charytatywny, podczas którego zbierano pieniądze na dalsze leczenie. Każdy z nas może pomóc. Informacje o tym, jak to zrobić można znaleźć na stronie internetowej zrzutka.pl oraz na facebooku wpisując hasło „Pomóżmy wybudzić Beatę Adamiec!!!”, gdzie prowadzone są licytacje przedmiotów. Chętni mogą też wystawić coś samemu.

Strona 1 z 26

Najczęściej czytane

  • DSC_0645
  • mural-1
  • dsc_0043
  • DSC_0617
  • DSC_0603
  • DSC_0579
  • DSC_0603
  • DSC_0599
  • DSC_0559
  • mural-4
  • DSC_0560