• Repertuar
  • SH
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Zdrowy Świdnik
  • rodzinka
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
czwartek, 18 styczeń 2018 11:41

Na film do biblioteki

Oscarowe produkcje, komedie romantyczne, a może filmy grozy? Biblioteka miejska przygotowuje dla świdniczan pomysł na spędzanie wolnego czasu i planuje uruchomienie nowego cyklu wydarzeń pod hasłem „Filmowe czwartki”. Pierwsze spotkanie organizacyjne odbędzie się już 1 lutego, o godzinie 17.00.

- Chcemy zapytać miłośników kina, co myślą o naszym pomyśle i jakie filmy chcieliby zobaczyć - mówi Mirosław Król, dyrektor MPBP w Świdniku.

Jeśli znajdą się chętni, placówka ruszy z bezpłatnymi projekcjami. Będą odbywać się w pierwsze czwartki miesiąca, w nowo powstałej Mediastrefie. Więcej informacji można uzyskać w siedzibie biblioteki przy ulicy Niepodległości 13.

czwartek, 18 styczeń 2018 08:14

Spotkanie z literaturą

Niezwykłą osobę poznały dzieci, które w środę odwiedziły bibliotekę miejską. Do Świdnika przyjechała Justyna Bednarek, autorka książek dla najmłodszych, między innymi „Niesamowitych przygód dziesięciu skarpetek” i „Pięciu sprytnych kun”.

- W książkach zaklęta jest cząstka pisarza. Dziś macie niezwykłą okazję poznać nie cząstkę, a całego autora - mówił podczas spotkania Mirosław Król, dyrektor biblioteki.

Chociaż Justyna Bednarek od lat związana jest z Lublinem i naszym regionem, dopiero teraz udało jej się odwiedzić lotnicze miasto. Autorka „W to mi graj” opowiedziała najmłodszym czytelnikom o swojej twórczości i planach wydawniczych na najbliższy rok. Wytłumaczyła też, jak wygląda proces powstawania książki. Dzieci dowiedziały się, jak powstają ilustracje i kto jest ich autorem, kim jest wydawca, korektor i osoba odpowiadająca za skład. Nie zabrakło też wspólnego recytowania wierszy dla najmłodszych.

czwartek, 18 styczeń 2018 08:15

Okrągły jubileusz

W piątek minie setna rocznica urodzin gen. bryg. pil. Tadeusza Góry, który w 1938 roku, w nieprzerwanym locie z Bezmiechowej do Solecznik Małych pokonał odległość  577,8 km.

Aby uczcić pamięć o wybitnym szybowniku, który w latach 1977-2010 żył w Świdniku, Miejski Ośrodek Kultury i Strefa Historii, zapraszają na uroczyste obchody 100-lecia urodzin T. Góry.

- Losy Generała przedstawi Krzysztof Komenda, były zawodnik rajdowy FKS Avia oraz konstruktor. W programie znalazł się również pokaz filmu „Dziennik Pilota Góry”, w reż. Adama Ustynowicza, wystawa pamiątek związanych z Tadeuszem Górą oraz modeli samolotów z kolekcji Klubu Modelarskiego Taurus i obrazów autorstwa Zbigniewa Zakrzewskiego - opowiada Justyna Kowalczyk ze Strefy Historii.

Pokaz filmu oraz prelekcję Krzysztofa Komendy zaplanowano na 19 stycznia, na godzinę 10:00 (sala widowiskowa kina Lot) oraz 18:00 (sala kameralna Centrum Kultury). Wystawę będzie można zobaczyć w holu kina Lot. Od poniedziałku będzie dostępna w Strefie Historii (II. piętro Galerii „Venus”). Wstęp wolny.

wtorek, 16 styczeń 2018 14:53

Smakołyki, które dają radość

Kilka miesięcy temu na łamach naszego tygodnika, rozmawialiśmy z Renatą Wołoszyn, właścicielką lodziarni „Fabryka Smaku”. Świdniczanom zasmakowały te zimne desery, dlatego pani Renata postanowiła rozszerzyć działalność i półtora miesiąca temu otworzyła cukiernię. Razem z siostrą Moniką, opowiadają o tym, co wyróżnia ich przysmaki oraz czy same też lubią słodycze.

 - Skąd pomysł na wprowadzenie wyrobów cukierniczych?

Renata Wołoszyn (na zdjęciu): Okres wiosenno-letni jest dla nas bardzo intensywny. W tym czasie wiele osób odwiedzających „Fabry­kę Smaku” zadawało pytania, czy w przyszłości planujemy rozszerzyć działalność, oferując nowe produk­ty, tj. torty, ciasta i ciasteczka. Pod wpływem ich sugestii oraz po prze­prowadzonym rozeznaniu rynku cukierniczego stwierdziłam, że jest to bardzo dobry pomysł. W Świd­niku brakowało miejsca, w którym można zamówić artystycznie zdo­bione torty oraz ciasta przygoto­wywane z dobrej jakoś składników (jajka, masło, owoce).

- Piecze Pani bajeczne torty.

R.W.: Dziękuję. Robimy wszystko, aby torty nie tylko wyglądały, ale i smakowały. Staramy się spełnić każde marzenie, nawet to najwięk­sze i najbardziej kreatywne. Były już torty ze Strażakiem Samem, Bo­bem Budowniczym, Lego Batman, baletkami, syrenką, misiami oraz żywymi kwiatami. Ostatnio bardzo popularne są torty tzw. nagie, czy­li naked cake, które nie są niczym obłożone, a jedynie przystrojone świeżymi kwiatami. Do każdego zamówienia podchodzimy indy­widulanie i staramy się sprostać oczekiwaniom klientów. Po rozmo­wie na temat ich preferencji, pod­powiadamy najlepsze rozwiązanie: jaki rozmiar tortu będzie odpo­wiedni, jakie zestawienie smaków wybrać i jaki rodzaj ozdób może się na nim znaleźć.

- Spośród jakich smaków można wybierać?

R.W.: Mamy klasyczne, takie jak: śmietanka, wanilia, truskawka, ale też bardziej nowoczesne. Na przy­kład białe michałki, oreo, pistacja, z którą robię też pyszny sernik na zimno. Można zdecydować się na smak kawowy, kokosowy, owoce leśne, jagodowy, porzeczkowy, malinowy, wiśniowy i białą czeko­ladę. Staramy się, aby kremy nie były przesłodzone, a raczej bar­dziej winne. Rezygnujemy również z obkładania tortu masą cukrową, za którą większość osób nie prze­pada.

- Oprócz tortów, pieczecie też inne ciasta.

R.W.: Naszym hitem jest sernik na spodzie z kruchych ciasteczek, z białą czekoladą i słonym karme­lem, który sama przygotowuję. Ci, którzy raz go spróbowali, wracają po niego regularnie. To też ciasto, które świdniczanie najchętniej za­mawiali u nas na święta. Połączenie słodkiego ze słonym daje niesamo­wity efekt smakowy. Nowością jest sernik pistacjowy, robiony na zim­no. Dotąd nigdzie takiego nie spo­tkałam. W sprzedaży posiadamy tarty, m.in. z solonym karmelem, jeżynami i białą czekoladą, z wi­śnią, żurawiną, białymi michałkami, ale także ciasto leśna pianka, które smakuje jak ptasie mleczko, torcik musowy mango i inne. Oferujemy także bardziej klasyczne ciasta tj. stefankę, pychotkę, krówkę, w-z chałwową, sernik wiedeński z prze­pisu naszej mamy. Są też ciastka kruche, maślane, pierniki, muffinki, babeczki oraz małe bezy Pawlova. Każdego dnia wymyślamy coś no­wego.

Monika Wołoszyn: Klienci bardzo to doceniają, bo codziennie mogą spróbować czegoś nowego. Nasza oferta sprzedażowa składa się z kilku propozycji ciast, a to dlatego, aby wypieki które oferujemy za­wsze były świeże. Nie mrozimy ich, nie ma takiej potrzeby - zbyt szyb­ko się sprzedają. Dla najmłodszym mamy także bąblowafle. To pie­czone gofry, zwijane w rulon i po­dawane z bitą śmietaną, świeżymi owocami oraz innymi łakociami.

- Waszym hitem jest też chleb.

M.W.: Piekę go na zakwasie, który sama zrobiłam. Używam też bar­dzo dobrej gatunkowo mąki żyt­niej i pszennej. W naszym chlebie znajdują się podstawowe składniki: mąka, woda, sól oraz wedle uzna­nia, ziarna, suszone owoce (żurawi­na) czy pestki dyni lub słonecznika. Nie używamy polepszaczy czy kar­melu do nadania koloru. Nie doda­jemy też enzymów opóźniających czerstwienie, zwiększających masę i objętość, które są standardem w masowej produkcji pieczywa. Jest bardzo pożywny, więc wbrew pozorom, nie zjemy go dużo. Na śniadanie wystarczą dwie kromki, by zaspokoić głód. Takich prawdzi­wych chlebów brakuje w sklepach.

- Skąd biorą Panie pomysły na przepisy?

R.W.: Inspirację można znaleźć wszędzie. Cały czas wymyślamy coś nowego, szukając pomysłów w książkach kucharskich, przepisach naszej mamy czy też na stronach internetowych, poświęconych cu­kiernictwu. Nieustannie uczęsz­czam na kursy i szkolenia, aby na­dążyć za najnowszymi trendami i doskonalić swoje umiejętności.

M. W.: Ja chętnie wracam do prze­pisów mamy, zwłaszcza do tego na sernik wiedeński. Siostra natomiast lubi eksperymentować. A to łączy solony karmel z owocami, a to wy­myśla sernik pistacjowy…

- Dobry wyrób ma swoją cenę.

R.W.: To prawda, ponieważ dobre ciasto, podobnie jak lody, zaczyna się od wysokiej jakości składników. Do ciast i tortów same przygoto­wujemy budyń, bitą śmietanę, fru­żelinę z owoców mrożonych lub świeżych dostępnych w sezonie. Biszkopty wypiekamy na prawdzi­wych jajkach a nie na mieszance ja­jecznej. Używamy masła 82% a nie margaryny, sera zamiast mieszanki serowej. Chcemy, aby ciasta sma­kowały zarówno nam, jak i klien­tom. Cieszy nas, że są coraz bar­dziej świadomi i wolą zapłacić kilka złotych więcej, ale zjeść smaczne i zdrowo.

- To praca, która daje wam...

R.W.: Satysfakcję i spełnienie. Lubi­my obserwować reakcję klientów, widzieć, że smakuje im to, co upie­kłyśmy. Mimo, że działamy krótko, mamy już stałe grono kupujących.

M.W.: To miłe, że przychodzą do nas nie tylko na zakupy, ale też tak po prostu, by porozmawiać.

- W Świdniku znajdują się dwa punkty pod szyldem „Fabryki Smaku”. Czy w obu można dostać ciasta i chleb?

R.W.: Na razie te wyroby dostępne są w jednym miejscu - w cukierni przy ulicy Racławickiej 30b, obok sklepu Aldik. Niewykluczone, że wprowadzę je też do punktu w Pia­skach. Do wiosny, kiedy do oferty wrócą lody, a tym samym zostaną otwarte lodziarnie, mamy jeszcze trochę czasu.

Agata Flisiak

czwartek, 11 styczeń 2018 08:49

Krwiodawcy dzieciom

Członkowie Klubu HDK-PCK im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki przy „PZL-Świdnik” S.A. od kilkudziesięciu lat oddają  krew dla potrzebujących. Nie jest to jednak ich jedyna działalność na rzecz innych. Wspomagają również najuboższych, rodziny wielodzietne oraz podopiecznych domów dziecka.

- Podczas corocznych spotkań integracyjnych, przeprowadzamy zbiórki słodyczy i organizujemy loterie fantowe, z których dochód przekazujemy na rzecz domów dziecka - wyjaśnia Andrzej Słotwiński, szef krwiodawców. - Nie inaczej było i tym razem. Na spotkaniu podsumowującym działalność klubu w 2017 r. zebraliśmy ponad 120 kg różnego rodzaju słodkości. Otrzymały je placówki w Rybczewicach, Woli Gałęzowskiej i Lublinie. Przelaliśmy im też  pieniądze uzyskane z loterii, w sumie 5300 zł. Będą je mogły przeznaczyć na najpotrzebniejsze zakupy.

W ciągu ostatnich lat, krwiodawcy z PZL Świdnik zebrali ponad 800 kg słodyczy i ok. 50 tys. zł, które przeznaczyli na pomoc najbardziej potrzebującym.

- Normalną rzeczą jest ratowanie życia, bo taka jest nasza misja, ale także wspomaganie tych, którzy są w potrzebie. Dziękujemy uczestnikom spotkań integracyjnych za włączenie się w nasze akcje - dodaje A. Słotwiński.

ow

środa, 10 styczeń 2018 14:54

Chcą wydać książkę

Są młodzi, ambitni, a ich pasją jest literatura. Mowa o uczniach z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 oraz Szkoły Podstawowej nr 5, którzy przystąpili do ogólnopolskiego konkursu „Misja-książka!”. Ich zadaniem jest stworzenie własnej historii, celem zaś… wydanie jej w formie drukowanej.

W zmaganiach mogą wziąć udział kilkuosobowe drużyny. Każda z nich musi napisać zbiór opowiadań, których motywem przewodnim jest „dom”. Wśród ponad setki prac, znalazły się także książki świdniczan. Co zrobić, aby pomóc im w realizacji marzenia? Wystarczy do 31 stycznia oddać głos na ich prace.

Droga

Drużyna z klas gimnazjalnych ZSO nr 1: Bartłomiej Płoszaj, Agata Gzik, Marta Winiarska i Jarosław Leśny napisała wybór czterech opowiadań pt. „Droga”. Nie mają wspólnych bohaterów, łączy je za to coś innego. Co? Przekonamy się o tym, czytając lekturę.

- Każdy z uczniów opisał dom jako miejsce, do którego się powraca, do którego poszukuje się drogi. Opowiadania są różne pod względem gatunkowym. Jest historia rodzinna, w której autor pisze o poznaniu biologicznych rodziców, opowiadanie nawiązujące do II wojny światowej i tekst o charakterze fantasy. Pracowało nam się bardzo dobrze. Gimnazjaliści mieli własne pomysły, ja tylko ich ukierunkowałam, co można jeszcze dodać. Te opowiadania są na naprawdę wysokim poziomie. Czytając je, można sobie wyobrazić, jak były kreowane i co tak naprawdę jest pasją uczniów - mówi Magdalena Kołodyńska, opiekunka zespołu i nauczyciel języka polskiego.

Na książkę można zagłosować na stronie organizatora zmagań.

W poszukiwaniu szczęścia

Drugim świdnickim zespołem, który bierze udział w rywalizacji jest młodzież z klas gimnazjalnych SP nr 5: Filip Chyła, Natalia Gosik, Zuzanna Lisiak, Piotr Piszcz oraz Angelika Więckowska. Bohaterowie opowiadań młodych literatów poszukują miejsca na ziemi, które mogliby nazwać „domem”. „W poszukiwaniu szczęścia” to droga, którą podąża każdy z nas, aby odnaleźć siebie.

- Uczniowie brali udział w ubiegłorocznej edycji konkursu, więc mieli już doświadczenie w pisaniu i kilka pomysłów na nowe historie. Początkowo planowaliśmy, że zbiór będzie składał się z opowiadań tego samego gatunku, jednak z biegiem czasu odeszliśmy od tego. Najbardziej zaskoczyła mnie pomysłowość uczniów. Opowiadania mają świetnie poprowadzoną narrację, czyta się je bardzo lekko. To kawał dobrej literatury, w której coś dla siebie znajdzie zarówno pasjonat historii, jak i fantastyki - zapewnia Judyta Ciecieląg, opiekunka grupy i bibliotekarka z „Piątki”.

Głos na lekturę można oddać na stronie konkursu.

czwartek, 11 styczeń 2018 10:00

Wsparcie dla stowarzyszeń

Kluby sportowe, towarzystwa charytatywne czy stowarzyszenia aktywizujące seniorów, to tylko kilka z organizacji, które skorzystają z dotacji przyznawanych z budżetu gminy. Ich łączna kwota wynosi obecnie 285 tys. zł.

Dofinansowanie otrzymało osiem podmiotów zajmujących się wspieraniem i upowszechnianiem kultury fizycznej wśród świdniczan. 60 tys. zł trafiło do Klubu Pływackiego „Avia Świdnik”, w którym na co dzień szkoli się 70 młodych pływaków. Trochę mniej, bo 40 tys. zł przypadło Aeroklubowi Świdnik, który przeznaczy pieniądze na stworzenie warunków sprzyjających rozwojowi sportów lotniczych w kategorii seniorów. Dotacje otrzymali także: Klub Tenisowy „Avia”, Klub Motorowy „Champion”, Lubelski Klub Karate Kyokushin, Lubelski Klub Sportów Walki „DAN” oraz Klub Sportów Judo „REI”.

- Nasi sportowcy ciężko trenują, by reprezentować Świdnik w ogólnopolskich i międzynarodowych zawodach. Stając na podium, zbierają żniwo swojej pracy oraz promują miasto i podnoszą jego prestiż. Czuję się w obowiązku dofinansowania ich starań, a tym samym motywowania ich do osiągania kolejnych sukcesów - mówi burmistrz Waldemar Jakson.

Oprócz sportowców, pieniądze otrzymały towarzystwa charytatywne, stowarzyszenia aktywizujące seniorów i zespoły szerzące lokalną kulturę. Dotację przyznano, między innymi Towarzystwu Pomocy im. Św. Brata Alberta, które prowadzi noclegownię i kuchnię dla osób bezdomnych. Dzięki funduszom, organizacja wyda ponad 25 tysięcy bezpłatnych obiadów.

Na liście dotowanych znalazł się też Zespół Tańca Ludowego „Leszczyniacy”, który wsparto kwotą 43 tys. zł. Wsparcie finansowe przyznano również seniorom z Uniwersytetu Trzeciego Wieku, Polskiemu Związkowi Emerytów Rencistów i Inwalidów, chórowi „Arion” oraz Świdnickiej Grupie Teatralnej „Teatr Drogi”.

poniedziałek, 08 styczeń 2018 13:18

Na łyżwy już wkrótce

Choć w tym sezonie zima nas nie rozpieszcza, kilkudniowy spadek temperatury sprawił, że dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 5 zdecydowała, by wkrótce otworzyć lodowisko. Ze ślizgawki będzie można skorzystać prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu.

- Dotąd pogoda nam nie sprzyjała. Dziś jest pierwszy dzień z minusową temperaturą, możemy więc rozpocząć prace. Lodowisko jest rozłożone, a w tym tygodniu wylejemy na nie wodę - mówi Tomasz Szydło, dyrektor SP nr 5.

Jak tłumaczy, powodem opóźnień był również kłopot z dostawcą prądu:

- W związku z tym, że ślizgawka działa tylko zimą, korzystamy z tzw. licznika czasowego. Niedawno gmina zmieniła dostawcę energii, musieliśmy więc przejść przez pewne procedury. Udało nam się już domknąć wszelkie formalności - dodaje T. Szydło.

Jak zapowiada dyrekcja szkoły, ceny biletów nie ulegną zmianie. Dorośli za godzinę jazdy zapłacą 4 zł, natomiast dzieci 2 zł. Dla posiadaczy karty Rodzinka 3+ cena biletu wyniesie złotówkę. Tradycyjnie, możliwe będzie wypożyczenie łyżew, pingwinka lub naostrzenie własnego sprzętu. Biały orlik dla mieszkańców będzie czynny od poniedziałku do piątku, w godz. 16.00-19.45, a także w soboty i niedziele, od 12.00 do 19.45.

poniedziałek, 08 styczeń 2018 08:36

Wesołe kolędowanie (foto)

Niedzielne popołudnie upłynęło mieszkańcom naszego miasta pod znakiem wesołego kolędowania. Wszystko za sprawą Przeglądu Kolęd i Pastorałek, w którym udział wzięła młodsza część świdniczan.

Impreza, organizowana przez Miejski Ośrodek Kultury, zawsze cieszy się ogromnym powodzeniem. W XIX edycji przeglądu na scenie wystąpili soliści, duety oraz zespoły ze świdnickich przedszkoli i szkół podstawowych. Dopisała także publiczność, która z entuzjazmem oklaskiwała każdego z młodych artystów. Wśród prezentowanych kolęd i pastorałek znalazły się takie utwory, jak: „Gore gwiazda”, „Przybieżeli do Betlejem pasterze”, „Cicha noc” i „Nie płacz Jezu”. Nie zabrakło też piosenek o świętach czy zielonej choince. Dla wszystkich wykonawców MOK przygotował upominki oraz pamiątkowe podziękowania i dyplomy.

Wystąpili: „Gwiazdeczki” z oddziałów przedszkolnych przy SP nr 4, dzieci z Niepublicznego Przedszkola Sigma i Pi, „Iskierki” oraz „Friends” z Niepublicznego Przedszkola Kubuś Puchatek i Przyjaciele, „Zefirki” z P nr 4, dzieci z P nr 5, „Sówki” z P nr 6, „Psotki" z P nr 7, „Elfiki Świetliki” z Niepublicznego Przedszkola i Żłobka „Tęczowy Domek”, „Kleksiki” z P nr 3, Teatr Stonoga z MOK, „Orlęta” z Niepublicznej Szkoły Podstawowej Atena, Julia Masaniec z SP nr 4, Szymon Bożek z Ogniska Muzycznego, 12 Świdnickiej Gromady Zuchowej „Rozbrykane Tygryski”, Nikola Kosior, Jola Delekta, Oliwia Kozioł, Gabrysia Krupa, Weronika Morawska, Julia Kocot, Oliwia Kocot, Barbara Lubowiecka, Julia Różycka, Jagoda Taras, Milena Wisowata, Gabriela Furgała, Dawid Czapski, Emilia Perges, Martyna Bałamut z SP nr 4, Gabriela Krupa z MOK, Julia Zdanowska z SP nr 3, Martyna Podolska z SP nr 5, Zuzanna Koperska, Zuzanna Klajne z MOK, Amelia Panas z Ogniska Muzycznego, Dziecięcy Chór Gospel, Natalia Terlecka z Ogniska Muzycznego, Es. Pe. Five z SP nr 5, Dominika Chłopek z MOK, Irena Jarczewska, Anna Szymula z SP nr 5, Nikola Wójtowicz, Wiktoria Buda z SP nr 3, Katarzyna Adamska z SP nr 5, Julia Trojanowska z SP nr 3.

aw

fot. Bartek Żurawski, Agnieszka Wójcik

sobota, 06 styczeń 2018 10:55

Apelują i ostrzegają

Kilka miesięcy temu pisaliśmy o świdniczanach ostrzegających przed osobami, które próbują dostać się do ich domów (ZOBACZ: Apel o czujność). Ostatnio, na jednym z portali społecznościowych znów pojawiły się wpisy informujące o próbie włamania do mieszkania przy ul. 3-go maja.

Sytuacja znana jest policji. Jak mówi Elwira Domaradzka z komendy w Świdniku, mundurowi otrzymali ostatnio dwa zgłoszenia. Oba zostały natychmiast sprawdzone.

- Otrzymaliśmy informację o mężczyźnie chcącym wejść na klatkę schodową. Okazało się jednak, że pomylił bloki. Drugi sygnał dotyczył bloku zlokalizowanego kilka ulic dalej. Policjanci przyjechali na miejsce, jednak w tym czasie podejrzana osoba uciekła - wyjaśnia E. Domaradzka.

Policja apeluje do mieszkańców o szczególną czujność i zwrócenie uwagi, czy ktoś obcy nie próbuje wejść do naszego bloku. Radzi, by być w stałym kontakcie z sąsiadami, gdy dokądś wyjeżdżamy.

- Jeśli usłyszymy kroki w pobliżu naszego mieszkania albo zobaczymy, że ktoś porusza klamką i sprawdza, czy jesteśmy w domu, wyjrzyjmy przez wizjer. W ten sposób będzie można podać rysopis nieznajomego. Pamiętajmy też, by zamykać mieszkanie na klucz, nawet jeśli wychodzimy tylko na chwilę, na przykład do sklepu. Zwróćmy też uwagę, kto dzwoni domofonem. Jeśli ktoś podaje się za pracownika, np. gazowni, upewnijmy się, że na pewno nim jest. Jeśli nie mamy tej pewności, a musimy z nim porozmawiać, zróbmy to na klatce. Nie wpuszczajmy go do domu, bo to najczęstszy sposób na sprawdzenie, czy posiadamy cenne przedmioty. Najważniejsze jednak, by o wszelkich incydentach informować policję - dodaje E. Domaradzka.

Z komendą w Świdniku można skontaktować się pod nr tel. 81 749 42 10 lub: 997 i 112.

Strona 1 z 7

Najczęściej czytane

  • DSC_0599
  • DSC_0567
  • DSC_0560
  • dsc_0036
  • DSC_0600
  • mural-5
  • DSC_0561
  • mural-4
  • DSC_0621
  • dsc_0586
  • mural-3