• rodzinka
  • Zdrowy Świdnik
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Repertuar
  • SH
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Idzie sobie Grześ...
wtorek, 17 lipiec 2018 11:53

Świdnicki pokój zagadek

Łamigłówki, historia Świdnika i wszystko pod presją czasu. Jeszcze w tym roku w naszym mieście powstanie „Escape Room”.

Pomysł pojawił się wśród propozycji złożonych do zeszłorocznej edycji budżetu obywatelskiego. Zdobywająca coraz większą popularność na całym świecie gra przypadła do gustu również świdniczanom, którzy postanowili oddać na nią swoje głosy. Projekt poparły 333 osoby, tym samym uzyskał on dofinansowanie w kwocie 50 tysięcy złotych, a Miejski Ośrodek Kultury właśnie ogłosił konkurs na jego organizację.

Na czym polega „Escape Room”? Jego głównym celem jest wydostanie się z zamkniętego pokoju przed upływem określonego czasu, poprzez rozwiązanie wszystkich zagadek. Te mają dotyczyć lotniczego miasta.

- Pokój zlokalizowany będzie w budynku Centrum Kultury. Jego wystrój oraz znajdujące się w nim zagadki będą nawiązywać do historii i wydarzeń ważnych dla Świdnika. To nie tylko świetny sposób na spędzenie wolnego czasu, ale i możliwość sprawdzenia swojej wiedzy - mówi Katarzyna Bieniek z MOK.

W drodze konkursu wyłoniony ma zostać wykonawca przedsięwzięcia, który przygotuje pomieszczenie oraz opracuje fabułę i scenariusz gry. „Escape Room” ma być dostępny od października do końca grudnia.

- Przez ten czas realizacją projektu zajmie się zewnętrzna firma, zaś obsługą pokoju jej pracownik, tzw. mistrz gry. Nie wykluczamy jednak kontynuowania projektu, który mógłby funkcjonować już w strukturach naszego ośrodka. Wszystko zależy od mieszkańców i ich zainteresowania - dodaje K. Bieniek.

piątek, 13 lipiec 2018 09:08

Długo nie cieszył się łupem

Do 5 lat pozbawienia wolności grozi 29-latkowi, który próbował ukraść cztery telefony komórkowe, z jednego ze świdnickich sklepów ze sprzętem RTV.

Do zdarzenia doszło 11 lipca. Mężczyzna wybiegł ze sklepu ze sprzętem elektronicznym, o wartości 1600 złotych. Podczas ucieczki przekonał się, że pracownicy ochrony są jednak szybsi.

- Sprawcą okazał się mieszkaniec Lublina. 29-latka zatrzymano i osadzono w policyjnym areszcie. Skradziony towar został w całości odzyskany i wrócił na sklepowe półki - informuje Paweł Leśny z KPP w Świdniku.

czwartek, 12 lipiec 2018 12:24

Coraz bliżej do otwarcia

Trwają ostatnie prace wykończeniowe w środku i wokół budynku. W tym miejscu, już niedługo, zostanie otwarty sklep sieci Bricomarché, zarządzanej przez Grupę Muszkieterów.

Jeszcze kilka lat temu, na opuszczonej działce, przy zbiegu al. Lotników Polskich i ulic. T. Góry oraz Sportowej, straszyły metalowe konstrukcje. W październiku ubiegłego roku potwierdzono informację o budowie marketu budowlano-dekoracyjnego. Wystarczyło kilka miesięcy, by miejsce zmieniło się nie do poznania.

Sklep będzie miał ponad  2 000 mkw. powierzchni oraz wiatę budowlaną. Oferowane produkty zlokalizowane będą w 4 podstawowych działach: budowlanym, dekoracji, artykułów do majsterkowania oraz asortymencie ogrodowym. Podobne markety typu „dom i ogród” znajdują się w 151 miejscach w Polsce.

- Otwarcie Bricomarché przyniesie wiele korzyści miastu i społeczności dzięki naszej współpracy z lokalnymi dostawcami, jak i utworzeniu około 30 miejsc pracy - mówi Bartosz Chudzik, właściciel sklepu w Świdniku.

W markecie zatrudnienie znalazło już 25 osób, dzięki zorganizowanej w kwietniu świdnickiej Giełdzie Pracy. Jak informuje nas właściciel marketu, są jeszcze wolne etaty.

- Szukaliśmy pracowników pełniących funkcje kierownika, sprzedawcy, kasjera, magazyniera czy księgowego, ale w sklepie znajdą się jeszcze miejsca dla co najmniej dwóch osób na stanowisku kasjera oraz sprzedawcy działu budowlanego - dodaje Bartosz Chudzik.

Kiedy nastąpi wielkie otwarcie? Pewnej daty jeszcze nie znamy, ale już wiadomo, że planowane jest ono na przełomie sierpnia i września. Przedstawiciele sieci zapowiadają też na ten dzień dodatkowe atrakcje dla klientów, w tym liczne promocje, zniżki oraz festyn rodzinny.

środa, 11 lipiec 2018 14:20

Przyjdź na seans!

Zapraszamy do kina Lot. Od 13 lipca na mieszkańców Świdnika i nie tylko, czekają filmy: „Iniemamocni 2” oraz „Whitney”.

INIEMAMOCNI 2
W kinie: od 13 do 26 lipca
 
W rodzinie Iniemamocnych przyszła kolej na zmiany! Podczas gdy Helen rozwija swoją karierę zawodową, jej mąż Bob zostaje w domu z dziećmi realizując się w zaciszu domowych pieleszy. Ta nowa sytuacja jest trudna dla wszystkich, a pączkujące nadprzyrodzone zdolności małego Jack-Jacka nie czynią jej łatwiejszą. Kiedy kolejny szwarccharakter planuje genialny i niebezpieczny spisek, cała rodzina Iniemamocnych musi ponownie zjednoczyć siły, aby stawić czoła nowemu wyzwaniu. Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić - nawet dla Iniemamocnych...
 
WHITNEY
W kinie: od 13 do 19 lipca
 
Film „Whitney” to jedyna tego typu produkcja, która otrzymała pełną zgodę i poparcie rodziny oraz spadkobierców wokalistki. W filmie zostaną wykorzystane niepublikowane wcześniej ujęcia, rzadko lub nigdy niepokazywane materiały filmowe, a także nagrania koncertowe wykonane przez samą Whitney Houston w różnych okresach jej kariery. Dowiemy się prawdy między innymi o konflikcie Whitney z jej ukochanym niegdyś ojcem, który pozwał ją na 100 mln dol, tym samym „łamiąc jej serce”. To opowieść o brudnym świecie show-biznesu, narkotykach i samotności w blasku fleszy...
 
środa, 11 lipiec 2018 13:49

Odwiedzą Świdnik!

Ferrari, Lamborghini, Rolls - Royce, Bentley, Ultima... Już jutro właściciele tych i wielu innych wyjątkowych aut przyjadą do naszego miasta, w ramach tegorocznej edycji RAGE 2018 „Lubelskie Edition”.

Wydarzenie motoryzacyjno-lifestylowe, organizowane już po raz 11., co roku przyciąga miłośników szybkich i luksusowych samochodów, które rzadko można spotkać na polskich drogach. Jego uczestnicy, członkowie klubu Elite Circle, wykonują punktowane zadania na wyznaczonej trasie, a te nie zawsze należą do łatwych.

- Ideą RAGE jest przygoda, zaskoczenie, dobra zabawa i realizacja zadań pozornie niemożliwych do wykonania - mówi Robert Rasiński, organizator imprezy. - Większość punktów kontrolnych znajduje się w miejscach dostępnych dla publiczności, dzięki czemu stanowią unikalną atrakcję dla mieszkańców miast, które odwiedzamy.

W tym roku trasa poprowadzi przez najpiękniejsze zakątki województwa lubelskiego: Lublin, Nałęczów, Ułęż, Puławy, Kazimierz Dolny, a także przez lotnicze miasto Świdnik.

Już jutro uczestnicy RAGE zameldują się w Lublinie, na placu Zamkowym. Tam, w godz. 12.00 - 19.00 będzie można podziwiać ich wyjątkowe pojazdy. W międzyczasie rozpoczną się pierwsze konkurencje. Jedno z wielu zadań, jakie będą mieć do wykonania, jest związane z naszym miastem. Co dokładnie na nich czeka?

- Tego nie możemy zdradzić, ale mieszkańcy będą mieli okazję spotkać uczestników na świdnickich drogach w czwartek, w godzinach 17.00 - 19.00 - zapowiada Filip Gabryelewicz z Elite Circle.

Udział w wydarzeniu potwierdzili właściciele 30 samochodów. Wśród nich zobaczymy, między innymi Karolinę Pilarczyk - jedyną licencjonowaną drifterkę w Polsce, startującą w zawodach na całym świecie. Szczegóły na stronie: www.elitecircle.pl.

 

sobota, 07 lipiec 2018 08:41

Spadochrony w obiektywie

Od piątku, na świdnickim niebie, mamy okazję podziwiać skoczków i ich umiejętności podczas międzynarodowych zawodów spadochronowych.

Na lotnisku trawiastym przy ul. Sportowej, trwają XIX Mistrzostwa Związku Polskich Spadochroniarzy w celności lądowania oraz XIII Międzynarodowe Zawody Spadochronowe Świdnik 2018.

Dzisiejsze konkurencje odbędą się w godz. 9.00 - 13.00, kolejne potrwają od godz. 15.00 do 20.00. Natomiast niedziela zostanie poświęcona dokończeniu zaległych rywalizacji i podsumowaniu zawodów. Uroczyste wręczenie nagród odbędzie się o godz. 12.00, na placu miejskim przy ul. Modrzewiowej.

Pierwszy dzień zmagań uwieczniła na zdjęciach nasza Czytelniczka Monika.

piątek, 06 lipiec 2018 12:19

Avia to nie tylko sport

Sezon piłkarski 2017/2018 mamy za sobą. Przyszedł czas na podsumowania i plany na kolejne rozgrywki. Podczas naszej rozmowy zapytaliśmy, jakie są zamierzenia Łukasza Reszki, prezesa MKS Avia co do przyszłego kształtu drużyny, jak ocenia dotychczasowe dokonania naszych piłkarzy i co oprócz troski o poziom gry, zaprząta mu głowę.

* Jaki Pana zdaniem był miniony sezon w wykonaniu piłkarzy żółto - niebieskich?

Na pewno trudny. Przed jego rozpoczęciem, wydawało nam się, że zbudowaliśmy solidny zespół, który włączy się do walki o górną połowę tabeli. Pierwsze kolejki szybko zweryfikowały nasze plany. Musieliśmy reagować i postanowiliśmy zmienić trenera. Z pomocą przyszedł Tadeusz Łapa i poprowadził drużynę do końca rundy jesiennej. Jestem mu za to bardzo wdzięczny. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak trudno, w trakcie sezonu, znaleźć szkoleniowca. Zimą, po przeanalizowaniu kilku kandydatur, zdecydowaliśmy się natomiast zatrudnić Dominika Bednarczyka. Młodego, ambitnego trenera spoza Lubelszczyzny. Szybko zaczął spłacać kredyt zaufania, choć końcówka ligi nie była już taka, jak chcieliśmy. Patrząc jednak na całość jego pracy, mogę ją ocenić pozytywnie.

* Ryzyko się opłaciło, podobnie jak przeprowadzenie zimą małej rewolucji kadrowej.

Musieliśmy zareagować na słabą jesień i zrobić wszystko, by zespół wydostał się ze strefy spadkowej. Ściągnęliśmy do Avii kilku doświadczonych zawodników, bo widać było, że drużyna tego najbardziej potrzebuje. Razem z moimi współpracownikami wykonaliśmy tytaniczną pracę sprowadzając do Świdnika piłkarzy pokroju Piotra Prędoty, Kacpra Drelicha czy Sebastiana Głaza. Co wspomniana trójka wniosła do drużyny widzieliśmy wszyscy.

* Pracowaliście intensywnie, ale i pod ogromną presją. Sporo krytyki spadło na Avię po rundzie jesiennej.

Czym innym jest krytyka, a czym innym internetowy hejt. Większość komentarzy pod artykułami dotyczącymi Avii była atakiem na moją osobę. Jeśli spadłaby na mnie odpowiedzialność tylko za wyniki, przyjąłbym to z pokorą. W pewnym momencie jednak byłem obwiniany za złą strategię na mecz, złe zmiany w jego trakcie czy słabą skuteczność pod bramką rywali. Wiele zarzutów ocierało się o absurd, ale to tylko pokazało mi, kto tak naprawdę za nimi stoi. Zamknęliśmy usta krytykom ciężką pracą, która w końcu przyniosła spodziewane efekty.

* Nie uwierzę, że nawet trochę się Pan tym nie przejął.

A Pan jak reaguje, gdy mówi się o Panu nieprawdę? Zawsze wykonuję swoją pracę sumiennie i dlatego daje mi ona wiele satysfakcji. Nigdy nie ukrywałem, że nie mam doświadczenia w prowadzeniu klubu sportowego. Do dziś nie uważam się za eksperta piłkarskiego czy siatkarskiego, ale umiem tworzyć zespół i nim kierować. W pracy zawodowej często kieruje się słowami Steava Jobsa - „To bez sensu zatrudniać mądrych ludzi, by potem mówić im co mają robić. My zatrudniamy mądrych ludzi po to, aby to oni mówili nam co mamy robić”. Przez półtora roku nie tylko postawiliśmy Avię na nogi, ale także daliśmy jej silne fundamenty i perspektywy na przyszłość. Przypomnę tylko, że nie zaczynaliśmy od zera, a z poziomu minus. Proszę spytać któregokolwiek pracownika klubu, trenera czy zawodnika czy czegoś mu brakuje. Drużyna piłkarska znajduje się na czwartym poziomie rozgrywkowym, a organizacyjnie przewyższamy nie tylko większość klubów z naszej ligi, ale i z wyższej. Oczywiście nie zamierzamy na tym poprzestać. Jest jeszcze sporo rzeczy do zrobienia.

* Na przykład jakich?

Wszystkich nie sposób wymienić, bo pewnie nie starczyłoby miejsca w gazecie (śmiech). Skupię się na projektach, które planujemy zrobić w najbliższej przyszłości. Lada moment otworzymy klubową siłownię. Liczę, że jeszcze w tym roku zwróci nam się ta inwestycja. Od kilku miesięcy pracujemy nad nową stroną internetową. Pod jednym adresem znajdą się wszystkie sekcje działające w Miejskim Klubie Sportowym oraz sklep. Będzie w nim można nabyć, na przykład koszulkę meczową. Chcemy też zmienić wygląd przystanku autobusowego, znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie stadionu. Myślimy, by przerobić go na ławkę rezerwowych lub bramkę. Oczywiście z żółto - niebieskimi akcentami. Od rundy wiosennej, na próbę zaczęliśmy kolportować programy meczowe. Inicjatywa spodobała się kibicom, dlatego będziemy dalej iść w tym kierunku, coś ulepszać. Szukamy też rozwiązania w kwestii sprzedawania na stadionie jedzenia i napojów.

* Zarządzanie spółką, taką jak MKS to nie tylko kwestie sportowe czy organizacyjne. Co jeszcze pochłania Pana czas i uwagę?

Chciałbym się zajmować tylko i wyłącznie kwestiami sportowo-organizacyjnymi (śmiech). Tak jednak nie jest. Wystarczy zauważyć, że pod opieką klubu są także obiekty sportowe. Do tego dochodzi szereg spraw finansowych i prawnych. Najwięcej oczywiście dotyczy długów poprzednich stowarzyszeń, szczególnie GPTS Avia. Obecnie toczy się aż dziewięć spraw z tym związanych. W sądzie jestem średnio co dwa tygodnie. Dawni kontrahenci, przede wszystkim właściciele firm transportowych, w tym także tych należących do byłych członków zarządu GPTS, chcą odzyskać pieniądze za świadczone usługi. Niestety, problemem jest fatalny sposób prowadzenia przez stowarzyszenie księgowości i prawdopodobieństwo zagrożenia podwójnego finansowania. Mam nadzieję jednak, że niebawem te kwestie zostaną wyjaśnione. Druga sprawa dotyczy pożyczek. Tych, których były prezes udzielał sam sobie, występując jednocześnie jako pożyczkodawca i pożyczkobiorca. Chciałbym w kolejnym sezonie zajmować się wyłącznie sprawami bieżącymi klubu, ale to nie będzie możliwe ponieważ niektóre rozprawy toczyć się będą jeszcze w listopadzie i grudniu.

* A ja chciałbym w przyszłym sezonie zobaczyć Avię bijącą się o awans.

To mamy podobne życzenia. Wierzę, że zespół, który zbudujemy na kolejną kampanię będzie mocniejszy niż ten z pierwszej połowy roku. Sztab szkoleniowy jasno określił priorytety transferowe i teraz szukamy odpowiednich wykonawców do tego planu. Musimy działać rozsądnie, pamiętając o dyscyplinie finansowej. Avia nie jest i nie będzie klubem, do którego przychodzi się zarobić czy na spokojną emeryturę. Kolejny sezon zapowiada się niezwykle ciekawie, ze względu na drużyny, z którymi przyjdzie nam rywalizować. Liga będzie jeszcze mocniejsza niż ostatnio. Osobiście mnie to cieszy.

Rozmawiał Tomasz Filipiuk

piątek, 06 lipiec 2018 11:50

Mistrzowie Rubika

W miniony weekend, w I LO w Lublinie odbyła się przedostatnia, szósta edycja Lubelskiej Ligi Speedcubingu, czyli zawodów w układaniu Kostki Rubika na czas. Uczestniczyła w nich trójka świdniczan: Wiktoria Waryszak , Kacper Szeląg i Rafał Waryszak.

Nasi reprezentanci wypadli bardzo dobrze, poprawiając kilkakrotnie rekordy życiowe. Wystąpili w finale każdej z konkurencji, których jest pięć. Największym sukcesem może pochwalić się Rafał Waryszak który wygrał konkurencję PYRAMINX, z wynikiem 2,8 sek. On też zajmuje najwyższą, 4 lokatę w klasyfikacji generalnej LSS. Kacper Szeląg jest na 8 miejscu w gronie 40 sklasyfikowanych zawodników. Ostatnie zawody odbędą się 15 września.

jmr

piątek, 06 lipiec 2018 11:28

Taneczny początek lata

W świetnych nastrojach i przy dźwiękach folkloru, świdniczanie rozpoczęli „Letnie potańcówki”. Podczas pierwszej zabawy, przygrywała im Maciejowa Kapela z Lublina.

Impreza pod chmurką przyciągnęła mnóstwo osób w różnym wieku. Pasjonatów tańca przywitał burmistrz Waldemar Jakson życząc wszystkim udanej zabawy. Ci, którzy 5 lipca odwiedzili muszlę koncertową przy MCUS, bawili się w rytmie szlagierów miejskiego folkloru, piosenek kabaretowych, ludowych, wojskowych i tradycyjnych.

Świdnickie instytucje - Miejski Ośrodek Kultury, Miejskie Centrum Usług Socjalnych oraz Spółdzielczy Dom Kultury zapraszają na kolejne taneczne czwartki. Najbliższa potańcówka odbędzie się już 12 lipca, w godz. 17.00 - 20.00.

- Tym razem wystąpi Janusz Lawgmin z zespołem Flesh, który zagra największe przeboje z dawnych lat - mówi Katarzyna Bieniek z MOK w Świdniku. - O dobrą atmosferę zadba też Małgorzata Pastusiak, która przygotowała ciekawe animacje. Zachęcamy do udziału w zabawie. To świetna alternatywa spędzania wolnego czasu zarówno dla starszych, jak i młodszych.

„Letnie potańcówki” to jeden z projektów realizowanych w ramach 3. edycji Budżetu Obywatelskiego. Ostatnie spotkanie zaplanowano na 6 września.

środa, 04 lipiec 2018 09:14

Spadochrony nad Świdnikiem

Niecały miesiąc temu na świdnickim niebie mogliśmy podziwiać gwiazdy lotniczego show - Air Festival. Teraz pole do popisu będą mieć skoczkowie, którzy zaprezentują swoje możliwości podczas międzynarodowych zawodów spadochronowych.

Już od piątku, na lotnisku trawiastym przy ul. Sportowej, rozegrane zostaną XIX Mistrzostwa Związku Polskich Spadochroniarzy w celności lądowania oraz XIII Międzynarodowe Zawody Spadochronowe Świdnik 2018.

Imprezy od lat cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Dotychczas w naszym mieście można było zobaczyć skoczków, między innymi ze Słowacji, Ukrainy i Polski. W tym roku wydarzenia są szczególne, ponieważ uświetnią setną rocznicę odzyskania przez nasz kraj niepodległości.

Rywalizacja potrwa trzy dni. Oficjalne otwarcie zaplanowano na piątek, o godz. 9.00, na placu przy ul. Modrzewiowej. Następnie w godz. 10.00 do 13.00 odbędzie się pierwsza runda zawodów, kolejna potrwa od godz. 15.00 do 20.00. W sobotę konkurencje rozpoczną się nieco wcześniej, bo o godz. 9.00. Natomiast niedziela zostanie poświęcona dokończeniu zaległych rywalizacji i podsumowaniu zmagań. Uroczyste wręczenie nagród odbędzie się o godz. 12.00, na placu miejskim przy ul. Modrzewiowej.

Organizatorzy przewidują rozegranie przez zawodników kolejek skoków indywidualnych i drużynowych. W konkurencji spadochronów klasycznych wysokość skoków wynosi od 800 do 100 metrów, zaś w konkurencji spadochronów szybkich, od 1000 do 1200 m. Na zwycięzców czekają medale, puchary i nagrody. Dodatkowo, zawodnik, którego lądowanie zapisze się, jako 100. w kolejności skoków, otrzyma specjalną nagrodę upamiętniającą polską rocznicę.

Poniżej szczegółowy program zawodów:

5 lipca:

godz 18.00 skoki treningowe (lotnisko trawiaste, ul. Sportowa)

6 lipca:

godz 9.00 uroczyste otwarcie zawodów oraz prezentacja skoków spadochronowych (plac miejski przy ul. Modrzewiowej)
godz 10.00 - 13.00 / 15.00 - 20.00 rozgrywanie konkurencji (lotnisko trawiaste)

7 lipca:

godz. 9.00 - 13.00 / 15.00 - 20.00 rozgrywanie konkurencji (lotnisko trawiaste)

8 lipca:

godz 9.00 - 12.00 dokończenie zaległych konkurencji lub dowolne skoki uczestników zawodów
godz 12:00 uroczyste zakończenie zawodów oraz prezentacja skoków spadochronowych (plac miejski przy ul Modrzewiowej)

Organizatorami wydarzenia są Urząd Miasta Świdnik, Miejski Ośrodek Kultury w Świdniku, Związek Polskich Spadochroniarzy Oddział w Lublinie. Honorowy patronat nad zawodami objął burmistrz Waldemar Jakson.

Strona 1 z 314

Najczęściej czytane

  • DSC_0560
  • DSC_0622
  • DSC_0603
  • mural-2
  • DSC_0579
  • mural-3
  • dsc_0043
  • mural-5
  • DSC_0559
  • DSC_0587
  • DSC_0600